To, jak opowiadacie o swoim związku, pozwala przewidzieć, czy długo pozostaniecie parą
Proste pytanie: „jak się poznaliście?” (a raczej odpowiedź na nie) może dostarczyć wielu informacji o charakterze relacji między dwojgiem ludzi.
Freestocks.org/StockSnap.io

Im bardziej romantyczny początek znajomości, tym jest on trwalszy i szczęśliwszy? Oczywiście nie. Sprawdził to na przykład Amerykanin Brooklyn Sherman, wielbiciel miłosnych historii, a od niedawna całkiem popularny fotograf.

Choć fotografie pełnią w tym wypadku funkcję wyłącznie drugorzędną. Sherman przepytał przypadkowo spotkane pary o to, jak się poznały. Historie te regularnie zamieszcza – za zgodą zakochanych – na swoim profilu na Instagramie. Uzbierał się pokaźny zbiór, a zdjęcia subskrybują już 142 tys. osób.

Historie, które Amerykanin zasłyszał, bardzo się od siebie różnią. Niektórzy bowiem poznają się w dość prozaicznych – zdawałoby się – okolicznościach, inni (to rzadsze przypadki) w typowo romantycznych.

Badania dowodzą tymczasem, że pierwsze spotkania nie są tak istotne – mają oczywiście wartość sentymentalną, ale nie decydują o powodzeniu, trwałości czy przyszłości związku.

Zdaniem psychologa Johna Gottmana co innego pozwala prognozować, czy związek przetrwa. Swoje badania naukowiec rozpoczął w latach 90. Poprosił wówczas 52 pary, żeby opowiedziały mu historie swoich związków, okoliczności pierwszego spotkania, pierwsze reakcje oraz wrażenia, jakie zakochani na sobie wywarli. Badani opowiadali również o kryzysach i tym, co ich niepokoi.

Gottman nie tylko wysłuchiwał, ale obserwował także swoich rozmówców. Notował ich reakcje, tempo i sposób opowiadania, badał, czy brzmią entuzjastycznie, czy są raczej wycofani. A następnie koncentrował się na jasnych i ciemnych punktach opowieści (lepszych i gorszych wspomnieniach). Psycholog usiłował ustalić, czy istnieją cechy czy zdarzenia, które pozwalają przewidzieć, czy związek przetrwa czy raczej się rozpadnie.

Badanie miało charakter podłużny. Gottman przetestował swoje pary raz jeszcze – trzy lata później. I oto co się okazało:

– pary, które podczas pierwszego badania opowiadały o sobie nawzajem w sposób entuzjastyczny, pozostawały w związku, a przynajmniej trwało to dłużej niż w przypadku par opowiadających o sobie nieco mniej euforycznie.

– pary, które nie okazywały sobie przesadnej czułości i częściej wspominały o sprawach rozczarowujących, w międzyczasie się rozwiodły.

– pary, które pierwsze spotkania wspominały z sentymentem, a dawne spory z czułością, wciąż były w związku.

Gottman już po pierwszej fazie badań – tj. po pierwszych rozmowach – przewidywał, które pary mają szansą przetrwać. Okazało się, że trafił w 94 proc. przypadków. „Możemy nie tylko z dużą dokładnością przewidzieć, czy para się rozwiedzie, ale także zrozumieć, co do tego rozwodu doprowadza” – stwierdził badacz. Co zatem rujnuje nasze związki? Z powyższego wynika, że głównie brak empatii, fakt, że nie wsłuchujemy się w swoje potrzeby albo koncentrujemy na tym, co nas różni. Nie chodzi przy tym o bezkrytycyzm – ale raczej o wyrozumiałość.

Trendy, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj