Backpakerzy też pragną luksusu
Hostel, że ho!
Dobry hostel dziś nie musi mieć piętrowych łóżek i wieloosobowych sal. Powinien za to oferować jakąś przestrzeń wspólną, drobne wygody, Wi-Fi, no i koniecznie gościć jakiegoś Australijczyka.
The Barn Hostel w Nowej Zelandii
Matthew Micah Wright/Getty Images

The Barn Hostel w Nowej Zelandii

Recepcja jest jednocześnie barem. Na miejscu mamy basen z sauną, na dachu – ogromny taras z niesamowitym widokiem na miasto. W przestronnym salonie nielimitowany dostęp do projektora, odtwarzacza DVD, konsoli do gier i stołu do bilarda, a zamiast kuchni – restauracja, w której uznany szef kuchni przygotowuje wielodaniowe posiłki z lokalnych produktów. A to wszystko razem nie jest opisem pięciogwiazdkowego hotelu, tylko jednego z obiektów popularnej w Europie sieci hosteli.

Jeszcze kilka lat temu hostelem nazywano miejsce, w którym za parę groszy za noc można się było przespać na jednym z piętrowych łóżek w wieloosobowej sali. Nikt nie przejmował się chrapiącym współtowarzyszem czy przerwą na wietrzenie pokoju, podczas której trzeba było opuścić pomieszczenie. Najistotniejsza była możliwość spędzenia czasu wśród ludzi, dla których punktem honoru nie jest zaliczanie wytyczonych w przewodniku zabytków i zakup chińskiego magnesu na lodówkę, tylko dobra zabawa i poznanie zakamarków miasta niedostępnych przeciętnemu turyście. Choć tak naprawdę dla backpackerów – młodych (choćby i duchem) turystów z plecakiem zwiedzających świat – to niska cena za nocleg była priorytetem.

Trochę historii

Wszystko zaczęło się ponad sto lat temu, gdy niemiecki nauczyciel Richard Schirmann wybrał się z uczniami na szkolną wycieczkę.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną