Trenują bez szans na sukces
Sport dla sportu
Jak to jest uprawiać sport bez realnych szans na wielki sukces i z niepewnymi widokami na jakie takie zarobki?
Alicja Tchórz
Rafał Rusek/Press Focus/Newspix.pl

Alicja Tchórz

Alicja Tchórz jest od niedawna najbardziej znaną polską pływaczką. Sławę zapewniło jej 200 zł, nagroda za zwycięstwo w krajowych zawodach. Pływaczka poczuła się nią urażona, czemu dała wyraz we wpisie na portalu społecznościowym. Od tamtej pory przetacza się nad nią istna burza – jedni gratulują odwagi, inni fukają za to, że obraziła się na rzeczywistość, a przy tym jeszcze okazała czarną niewdzięczność. Na zgrupowaniach narodowej reprezentacji, jak również w klubach pływackich co rusz pojawiają się teraz ekipy programów interwencyjnych, by utrwalić obrazem i dźwiękiem ciężką dolę polskich pływaków.

Alicja Tchórz mówi, że się takiego rezonansu nie spodziewała. Wpisu dokonała pod wpływem impulsu, sfrustrowana tym, że zawody kiepsko zorganizowane, a na trybunach garstka widzów. – Pieniądze nie były w tym wszystkim najważniejsze. Chociaż chciałoby się wreszcie nieco odciążyć rodziców, którzy od lat pomagają mi związać koniec z końcem – wzdycha.

Obraz wyłaniający się z gorzkich słów Alicji wydaje się przejaskrawiony. Nie jest tak, że w zawodowym sporcie nieelita żyje z jałmużny. Jak mówi Marcin Jędrusiński, kilka lat temu najlepszy polski sprinter, narzekanie na pieniądze jest trochę nie na miejscu: – Z tego, co się orientuję, z budżetu wydajemy na zawodowy sport więcej niż Niemcy. Ale u nas te związkowe, czyli w gruncie rzeczy państwowe, dotacje albo stypendia to dla wielu sportowców jedyne źródło dochodów.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną