Związki romantycznie zmieniły się na (minimum) 10 sposobów
Badania doprowadziły naukowców do wniosku, że współczesne pary zachowują się jak… single.
.
Tumblr

.

Psychologowie przekonują – zresztą w tonie ostrzegawczym – że łatwiej dziś się rozstać niż nad związkiem popracować. Rozstajemy się zresztą z różnych powodów i różnymi sposobami. Na przykład za pośrednictwem internetu (albo smartfona).

Poza wszystkim – i to akurat niezmienne od stuleci – niektórzy nadal obawiają się miłości. Twierdzą, że nie spotkali właściwej osoby, że łatwiej żyje się w pojedynkę, że bliskie relacje z drugim człowiekiem są kosztowniejsze niż troska wyłącznie o siebie. „Lęk przed miłością przejawia się różnie. W skrajnych przypadkach przybiera postać filofobii, czyli irracjonalnego strachu przed zakochaniem i byciem w związku, powodującego unikanie jakiejkolwiek bliskości i samotność” – pisze w kwartalniku „Ja My Oni” Anna Tylikowska.

Czy coś się zatem przez ostatnie trzy–cztery dekady zmieniło? Psycholożka Bella DePaulo, autorka książki „How We Live Now: Redefining Home and Family in the 21st Century”, twierdzi, że tak – i to niemało. Zbierając materiał, doszła do jednego kluczowego wniosku – współczesne pary zachowują się nie jak zakochani, ale jak single.

Oto co – jak wynika z jej obserwacji – zmieniło się jeszcze:

1. Pary odkładają decyzję o ślubie. Wolą mieszkać razem, ale bez dokumentu, który potwierdzałby ich zażyłość czy zobowiązania, jakie względem siebie składają. Zakochani żyją bardziej nieformalnie. I bardziej osobno. Do tego stopnia, że w USA znaleziono na to stosowne określenie: POSSLQs – persons of the opposite sex sharing living quarters. Czyli ludzie płci przeciwnej, którzy dzielą mieszkanie. Określenie, jak widać, nie uwzględnia par nieheteroseksualnych. Ale te w wielu rejonach świata formalnie związać się nie mogą.

2. Do niedawna o ludziach, którzy żyli w konkubinacie, mówiono, że „żyją w grzechu”. Teraz taki styl partnerstwa się upowszechnił – nawet wśród osób, które wyznają wartości religijne czy ściśle katolickie. Zatem i o grzechu coraz rzadziej się mówi.

Trendy, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj