Dlaczego Instagram zmienił swoje sztandarowe logo?
Aplikacja zmienia barwy – z zewnątrz i wewnątrz. Nowy logotyp to zawsze posunięcie nieco ryzykowne. Pomoże w tym wypadku czy zaszkodzi?
.
Karolina Żelazińska/Polityka

.

Logo aplikacji dobrze się już utrwaliło i dało zapamiętać – do tej pory był to brązowy aparat z tęczowym akcentem. Dziś mieni się kolorami, za to menu nie jest już błękitne, lecz czarno-białe. Co dawniej kojarzyło się z estetyką retro i popularnymi niegdyś Polaroidami, dziś takich skojarzeń już nie podsuwa. Aktualizacja nie zmienia sposobu działania aplikacji – ale wyłącznie jej layout.

Zmiana, przynajmniej zdaniem ekspertów, jest radykalna. Kiedy na Facebooku wprowadzano reakcje w zamian za „Lubię to” (które nadal użytkownicy wciskają najchętniej), mówiło się, że to tak jakby zmienić logo Coca-coli – nie zmienia się bowiem tego, co użytkownicy (lub klienci) oswoili, (nomen omen) polubili, do czego nawykli.

Instagram idzie podobną drogą. Zresztą nic dziwnego – aplikacja od przeszło roku należy do Marka Zuckerberga, a ten zmian się raczej nie obawia. Przypomnijmy, że szef Facebooka kupił ją za – bagatela – miliard dolarów. W międzyczasie na Instagram wprowadzono reklamy, szereg nowych filtrów, krótkie filmy. Powstają też aplikacje wspierające (np. Boomerang do edycji wideo). Na razie nie ma tu rozróżnienia na użytkowników i firmy czy strony dla fanów – ale i tę opcję Zuckerberg właśnie testuje.

Zmiana logo Instagrama ma odzwierciedlać przemiany, jakie się tutaj dokonały od momentu jego powstania. Niewiele osób być może pamięta, że z początku aplikacja nosiła nazwę „Burbn”. I tym razem chodziło o skojarzenia z retro, aplikacja podsuwała bowiem filtry, które zdjęcia niejako „postarzały”, przydając im charakteru. Skoro z rzadka korzystamy z aparatów fotograficznych – wychodzili z założenia jej twórcy – to potrzebujemy narzędzi, które pozwolą osiągnąć podobny efekt. W prosty sposób i bez potrzeby wykładania pieniędzy na profesjonalny sprzęt.

Początki były zatem skromne, ale Instagram – chyba niespodziewanie dla jego pomysłodawców – rozrósł się i stał popularny na całym świecie. O czym świadczy chociażby bijący licznik. Konta założyło do tej pory ok. 400 mln osób.

Wiele z nich nie ogranicza się już zresztą do udostępniania zdjęć i oznaczania ich najbardziej wymyślnymi hasztagami. Czasopisma, blogerzy – coraz częściej z pomocą fotografii snują opowieści. Właśnie ten trend nowe logo ma teraz lepiej odzwierciedlać. A poza wszystkim ma nawiązywać do tego, jak się teraz fotografuje: nieustająco i smartfonami. „Nowe logo bardziej przypomina to, w jaki sposób ludzie używają dziś aparatów” – wyjaśnia magazynowi internetowemu Fastcodesign Ian Spalter, od niedawna dyrektor artystyczny Instagrama. Prace trwały podobno dziewięć miesięcy. Wybierano spośród trzystu projektów.

Spalter obrał niestandardową metodę. Poprosił współpracowników, żeby odrysowali ręcznie logo Instagrama – każdy miał na to zadanie 10 sekund. Poprzednie logo nastręczało trudności. Większość pracowników potrafiła narysować obiektyw i mały czarny wizjer, dlatego znalazło się dla nich miejsce na nowym logo. Teraz wizjer jest jednak ledwie naszkicowany, symboliczny (to zwykła biała kropka). Może się więc kojarzyć nie tylko z tradycyjnymi aparatami fotograficznymi, ale też ze smartfonami. Podobnie jak białe akcenty wewnątrz aplikacji – współczesna fotografia nie kojarzy się już z ciemnią, spowszechniała, stała dostępna dla wszystkich.

A skąd w nowym logo tyle kolorów? Spalter wyjaśnia, że właśnie tęczowy element poprzedniego logo użytkownikom podobał się najbardziej. Został więc nie tylko zachowany, lecz także wyeksponowany.

Pytany, co zrobi, jeśli nowe logo nie zyska uznania, Spalter odpowiada: „Zrobię sobie wakacje. Zabunkruję się”.

Trendy, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj