Piłkarskie strategie na Euro
Tajniki taktyki
Defensywa jest wszystkim. I elastyczność. I pressing. I nieprzewidywalność. Dla miłośników taktyki Euro jest piękne.
Trener Adam Nawałka i jego drużyna
Federico Gambarini/DPA/PAP

Trener Adam Nawałka i jego drużyna

To nie jest turniej dla niedzielnego kibica futbolu. W 1/8 finału wprawdzie rozruszali się Niemcy i Belgowie, polskie emocje podgrzał historyczny awans reprezentacji do ćwierćfinału, ale generalnie goli jest tyle, co kot napłakał, po większości gwiazd widać zmęczenie sezonem, więc zamiast festiwalu pięknej gry otrzymujemy piłkarską wersję wyrachowanych do bólu szachów, w których roszada goni roszadę.

Paradoksalnie, kwintesencję turniejowego minimalizmu dostaliśmy w najbardziej emocjonującym meczu fazy grupowej Portugalia-Węgry, w którym było 3:3 – uważa Marcin Brosz, szkoleniowiec Górnika Zabrze. – Gdy wydawało się, że Portugalczycy wreszcie nabrali rozpędu, trener Santos wezwał do siebie Cristiano Ronaldo, coś narysował na kartce i od tej pory Portugalia skupiła się na obronie remisu, bo dawał im awans do 1/8 finału.

Strzeleckie popisy Belgów i Niemców to, można powiedzieć, wypadek przy pracy. Trafili na słabych rywali, szybko zdobyte bramki pozwoliły faworytom kontrolować spotkanie. Gdy drużyny są wyrównane, to nawet przy niewątpliwym artyzmie wykonawców strach przed odpadnięciem z turnieju wymusza defensywne ustawienie i kończy się klinczem, jak w spotkaniu Portugalia-Chorwacja, w którym dopiero pod koniec dogrywki oddano pierwszy celny strzał na bramkę, zresztą przesądzający o awansie Portugalii, naszego ćwierćfinałowego rywala.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj