Kim był jedyny mężczyzna, który nie zasalutował „Sieg Heil!”?
Słynne zdjęcie ukazało się w 1991 roku w „Die Zeit”. August Landmesser został na nim zidentyfikowany przez jedną z córek.
Boredpanda

Hasło „Sieg Heil!” (pol. Niech żyje zwycięstwo!), slogan propagandowy III Rzeszy, skandowano podczas przemówień Adolfa Hitlera do narodu. Był używany też jako pozdrowienie – alternatywnie do „Heil Hitler”.

Razem z wymownym gestem, który dzisiaj znamy wszyscy – wyprostowaną prawą ręką zwróconą ku górze – miał charakter obowiązkowy. Uczyły się go dzieci w przedszkolu, na ulicach niemieckich miast wisiały tabliczki z przypomnieniem o jego używaniu.

Bohater zdjęcia, August Landmesser, również był zobligowany do wykonania tego gestu w czasie uroczystości wodowania okrętu SSS Horst Wessel. Miało to miejsce 13 czerwca 1936 roku w Hamburgu.

Landmesser należał do Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotników (NSDAP), która w latach 1933–1945 sprawowała niepodzielną władzę w Niemczech.

Odmówiono mu zawarcia małżeństwa z narzeczoną Irmą Eckler ze względu na jej żydowskie pochodzenie. Ustawy norymberskie zakładały bowiem „ochronę krwi niemieckiej”. Między innymi z tego powodu w 1937 roku Landmesser próbował wywieźć rodzinę z nazistowskich Niemiec do Danii. Zatrzymano ich jednak na granicy, a Landmesser został na postawie ustaw norymberskich oskarżony o „hańbienie rasy”.

W 1938 roku ponownie go aresztowano i skazano na trzy lata obozu koncentracyjnego. Wtedy po raz ostatni zobaczył swoją ukochaną. Eckler, będąc wówczas w siódmym miesiącu ciąży, trafiła do więzienia, a po porodzie została wysłana do obozu koncentracyjnego Oranienburg, a potem do obozów Lichtenburg i Ravensbruck. Zginęła w tzw. ośrodku eutanazji Bernburg, gdzie naziści mordowali osoby uznane przez reżim za „niewartościowe”.

W 1944 roku Landmesser został wcielony do batalionu karnego. Zaginął w czasie walk w Chorwacji. Dopiero po wojnie oficjalnie uznano go za zmarłego.

Dzieci pary przeżyły wojnę w sierocińcu. Potem udało im się odzyskać kontakt. Młodsza z nich opisała dzieje rodziny w książce „Ustawa opiekuńcza 1935–1958: Prześladowanie rodziny za »zhańbienie rasy«”.

Słynne zdjęcie ukazało się w 1991 roku w „Die Zeit”. August Landmesser został na nim zidentyfikowany przez jedną z córek.

Czytaj także:
15 historycznych zdjęć, których (prawdopodobnie) nikt wcześniej nie widział

Trendy, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj