20 sygnałów, że masz koszmarnego szefa
Sukcesy przypisuje sobie, porażkami obarcza zespół. Ściska się z podwładnymi i nieprzesadnie ich słucha. Taki to szef.

„Szef” nie zawsze najlepiej się kojarzy. Apodyktyczny, protekcjonalny, nadużywa władzy, unosi się, bez kłopotu deleguje zadania i niekoniecznie wywiązuje się ze swoich – to najgorszy scenariusz, choć rzadko się zdarza, żeby jedna osoba łączyła w sobie wszystkie te cechy. Zresztą narzekamy na szefów także z innych powodów – bo płacą nie w porę albo za mało, bo spóźniają się, bo poganiają albo są powolni. Czasem narzekamy dla zasady – szef to szef, zło konieczne. Rzecz jasna nie wszędzie i nie zawsze jest tak samo. Ale szansa, że w swojej zawodowej karierze natrafi się na taki nieszczęśliwy typ, jest niestety dość duża.

Co zatem charakteryzuje szefa, którego wolelibyśmy jednak nie mieć? Co decyduje o tym, że nie znosimy naszego przełożonego? Odpowiedzi postanowił poszukać bloger Vu Le, prezes organizacji non-profit Rainier Valley Corps w Seattle. Nie zdecydował się na żadne społeczne eksperymenty, ale wprost zapytał swoich fejsbukowych fanów, jakie mają doświadczenia i jakie trzeba spełnić warunki, żeby zasłużyć na miano koszmarnego szefa. Blogera zasypano opowieściami. Urodziło się z tego w sumie 29 wniosków – przytaczamy wybrane.

.
Unsplash

.

Koszmarny szef (którego być może masz albo którym być może jesteś):

1. Angażuje się w każdą sprawę. Chodzi oczywiście o sprawy służbowe – szef nieidealny chce mieć wgląd we wszystko, nawet jeśli rzecz dotyczy błahostki, drobiazgów, nieważących na niczym projektów. Taki szef nie tylko chce być o wszystkim informowany, ale też zawsze i w każdej sprawie potrzebuje podejmować ostateczne decyzje. Zwykle zresztą z tymi decyzjami się spóźnia. Najpewniej nie ufa swoim podwładnym na tyle, żeby powierzyć im dowolne zadanie i nie zaglądać im w pracy przez ramię.

2. Wymaga, by wszyscy dostosowali się do jego harmonogramu. Spóźnia się na przykład do pracy albo wychodzi z niej przed wszystkimi. Zarządza spotkania tak, aby były dostosowane do jego planów, nie licząc się przesadnie z kalendarzami swoich pracowników. Niekiedy złości się jeszcze, że podwładni nie potrafią podjąć samodzielnej decyzji (na przykład wówczas, gdy nie ma go jeszcze w pracy).

3. Wprowadza drobne, kosmetyczne korekty. I uchodzi – przynajmniej we własnych oczach – za mądrego czy wręcz mądrzejszego od pozostałych. Zwraca uwagę na szczegóły, bez sensowniejszej potrzeby poprawia w dokumentach pojedyncze słowa i sformułowania. Krótko mówiąc: jest małostkowy.

4. Nie udziela żadnych informacji zwrotnych. Nawet wyraźnie o to poproszony. Z drugiej strony: wywraca oczami i jest nieco zażenowany, jeśli podwładni nie łapią w lot, co ma na myśli, i nie odgadują, czego od nich akurat oczekuje. Tymczasem informacje zwrotne – choćby krytyczne – pomagają pracownikom się rozwijać (i, ewentualnie, unikać określonych błędów w przyszłości).

.
Unsplash

.

5. Zajmuje się sprawami mało ważnymi i nie wystarcza mu czasu na sprawy faktycznie istotne. Pewne zadania szef mógłby akurat przekazać komuś innemu. Marnotrawi jednak czas, który mógłby przeznaczyć na dopięcie ważnych projektów, rozstrzygnięcie gorących sporów itd. A lista papierów na jego biurku tylko rośnie… na co głośno niekiedy narzeka.

Trendy, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj