Ziemniak ważniejszy, niż nam się wydaje
Bulwie w hołdzie
Rozmowa z dr hab. Joanną Nowosielską-Sobel z Uniwersytetu Wrocławskiego o znaczeniu ziemniaka dla naszej części Europy, czemu poświęciła właśnie konferencję naukową.
„Wielkim popularyzatorem warzywa stał się król pruski Fryderyk II Wielki. Nakazał masową uprawę ziemniaka, żeby ustrzec ludność od głodu”.
James Ross/Getty Images

„Wielkim popularyzatorem warzywa stał się król pruski Fryderyk II Wielki. Nakazał masową uprawę ziemniaka, żeby ustrzec ludność od głodu”.

Marta Wróbel: – „Rola ziemniaków w niemieckiej polityce gospodarczej”, „Kryptonim Bulwa”, „Tajemnice ziemniaka”, „Ziemniaki w niebezpieczeństwie” – tematy wykładów organizowanej przez panią konferencji brzmią jak tytuły powieści sensacyjnych. Włączenie tego pospolitego ziemniaka do dyskursu naukowego może wywołać efekt komiczny lub zdziwienie.
Joanna Nowosielska-Sobel: – Ziemniak to poważny temat, i to bardzo. Przecież miliony ludzi na całym świecie, od producentów, poprzez przetwórców, handlowców i konsumentów, utrzymują dzięki niemu siebie i swoje rodziny.

Tak można powiedzieć o wielu innych produktach.
Ale ziemniak naprawdę jest wyjątkowy. Tu wszystko zaczęło się od czysto naukowej motywacji do stworzenia nowoczesnej monografii wsi śląskiej. Ziemniak, tak mocno wpisany już w krajobraz wiejski, miał być na początku tylko pretekstem do spotkania naukowców z różnych dziedzin, zajmujących się w sposób pośredni lub bezpośredni tematyką wiejską. Szybko okazało się, że stał się bohaterem samym w sobie, co ostatecznie bardzo mnie ucieszyło. Przecież o ziemniaku można powiedzieć bardzo dużo i to na wielu płaszczyznach.

Podczas konferencji poddajemy go „obróbce językowej”, goście z Czech pokazują nam ziemniaka w perspektywie kulturowego pogranicza, ziemniak zaistniał też w anegdocie i przez pryzmat dawnej prasy.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj