szukaj
Jak wyglądały święta po II wojnie światowej
Świąteczne porady dla Polki pracującej
O prawdziwym życiu w Polsce powojennej wiele można się dowiedzieć z ówczesnej prasy kobiecej. Także o tym, jak przygotowywano się do świąt Bożego Narodzenia.
Łamańce z makiem
Jerzy Mańkowski

Łamańce z makiem

Spośród pism kobiecych najpierw pojawiły się „Moda i życie praktyczne” (w 1946 r.) oraz „Przyjaciółka” (1948 r.). Zaczęły wychodzić jeszcze wśród gruzów. Już w końcu 1948 r. „Przyjaciółka” miała milion nakładu. Oba pisma towarzyszyły kobietom w organizowaniu względnie normalnego życia i spieszyły z pomocą w różnych wątpliwościach i problemach.

Prasa od pierwszych lat powojennych miała też jednak kształtować nowego obywatela. Starano się czynić to dość wszechstronnie. „Moda i życie praktyczne” z 1948 r. zadawała na przykład w konkursie pytanie: „Jak dziś osiągnąć pełnię życia?”. „Ze wszystkich odpowiedzi wynika jeden zasadniczy pewnik, kobieta polska wyzwala się z tradycyjnych pęt narzucających jej rolę dodatku do mężczyzny” – pisano w podsumowaniu.

„Nowe” w domowych obyczajach starano się przemycać delikatnie. W jednym z numerów grudniowych tego samego pisma czytamy o pani, która zamiast przygotowywania wystawnego świątecznego przyjęcia dla gości, jak to przed laty bywało, postanawia: „Podam same zimne przekąski, nie będę potrzebowała rozpalać ognia (wodę na herbatę można zagotować na maszynce elektrycznej), a i żadnych garnków nie będzie do zmywania”. Sugerowano skromne święta i zachowanie sił na włączenie się po nich w nurt pracy.

Nogi myj po kolei

W ostatnim grudniowym numerze „Mody i życie praktycznego” z 1948 r. wyjaśniano, że Wigilia to jedynie „dzień związany (…) z prastarymi tradycjami, sięgającymi jeszcze zamierzchłych czasów słowiańskich.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj