Nowo mowa
Yolocaust
Polityka

Sytuacja, jak to się kiedyś mówiło, przefajnowania. Od angielskiego skrótowca YOLO (You Only Live Once – „raz się żyje”) używanego – także przez polską młodzież – w sytuacji gdy człowiek bawi się bez względu na konsekwencje. Jak to ktoś mocno opisał: „carpe diem dla idiotów”. Yolocaust to z kolei sytuacja, w której liczba rozbawionych osób krzyczących „Yolo!” osiąga rozmiary klęski żywiołowej. Nawiązanie do Holocaustu ma tu więc charakter gorzkiej ironii. I tak właśnie wykorzystał to słowo Shahak Shapira, 28-letni Izraelczyk mieszkający w Niemczech, który na masowo publikowane w serwisach społecznościowych beztroskie selfie z berlińskiego pomnika Pomordowanych Żydów Europy zareagował projektem satyrycznym nazwanym właśnie Yolocaust.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj