szukaj
Małe miasteczka przyciągają spragnionych relaksu
Wielkie małe miasta
Jeśli marzą nam się podróże, krótsze i dłuższe, to może lepiej zmienić kierunek i zamiast do europejskich stolic udać się do mniejszych miast? Z dala od wielkomiejskiego szumu, turystycznego tłumu i smogu.
Muzeum przyszłości – Ars Electronica Center w Linzu
Sonnleitner

Muzeum przyszłości – Ars Electronica Center w Linzu

Zwinger – późnobarokowy pałac z 1709 r. w Dreźnie
Andreas Antoni/Deutsche Zentrale für Tourism

Zwinger – późnobarokowy pałac z 1709 r. w Dreźnie

Ogrody Mirabell w Salzburgu
Günter Breitegger/Tourismus Salzburg

Ogrody Mirabell w Salzburgu

Rothenburg ob der Tauber wygląda, jakby go wycięto ze średniowiecznej ryciny.
Willi Pfitzinger

Rothenburg ob der Tauber wygląda, jakby go wycięto ze średniowiecznej ryciny.

Jezioro Czterech Kantonów w Lucernie, w tle Pilatus
Ivo Scholz/Switzerland Tourism

Jezioro Czterech Kantonów w Lucernie, w tle Pilatus

Radovljica – tu można zachłysnąć się przyrodą.
Slovenian Tourist Board

Radovljica – tu można zachłysnąć się przyrodą.

Na pytanie o przewagę małych miast nad dużymi anglojęzyczny Google odpowiada na 30 mln stron. Zalet jest bez liku: ceny są relatywnie niższe, kuchnia bardziej lokalna, bardziej lokalne rozrywki. Zazwyczaj nikt nie zaprząta sobie tutaj głowy takimi sprawami, jak korki czy godziny szczytu. Niebo jest jakby czystsze, ludzie jakby życzliwsi. A centra wydarzeń, od których czasem boli głowa, bezpiecznie daleko.

Małe miasta skupiają w sobie jak w soczewce specyfikę i szeroko rozumianą tradycję swoich krajów, a przede wszystkim – choć dobrze opisane i rozrysowane na mapach – więcej w nich do odkrycia niż w jeszcze szczegółowiej opisanych stolicach. Co wypada docenić w dobie kwitnącej przecież turystyki do dużych miast. Szczęśliwie są jeszcze miejsca niezadeptane i właśnie na nie chcemy teraz zwrócić uwagę. Kierunek: nie tacy dalecy nasi sąsiedzi, czyli Austria, Niemcy, Szwajcaria, Czechy i Słowenia.

Małe austriackie

Zacznijmy więc – odwołując się do absolutnie kanonicznych skojarzeń i symboli – od ojczyzny Mozarta i księżnej Sisi. Jeśli już decydujemy się na stolicę, to niech to będzie choćby niedawna Europejska Stolica Kultury Linz, który godnie nosił ten tytuł w 2009 r. i któremu, trzeba przyznać, mocno się on przysłużył. Rozciągnięty nad Dunajem Linz jest stolicą Górnej Austrii, miastem oddalonym od Wiednia o dwie godziny drogi, uchodzącym nie tylko za jedno z najbardziej uprzemysłowionych miejsc w kraju, ale i przodującym pod względem innowacyjności na świecie. Nic dziwnego, że ściągają tu rozmaici przedsiębiorcy.

Ale ściągają też entuzjaści kultury w różnych jej odsłonach, zwłaszcza że od 2009 r. miasto oszałamiająco pod tym względem rozkwitło. Wymowne, że komplet wydarzeń zorganizowanych wokół ESK aż w 95 proc. sfinansowano ze środków publicznych! W jakim innym mieście taką troską otacza się kulturę? A w szczególności architekturę. W Linzu robi wrażenie zwłaszcza Ars Electronica Center (inwestycja z 2009 r.), czyli muzeum przyszłości, w którym samodzielnie można tę przyszłość projektować i testować – biorąc udział w eksperymentach, rozglądając się w kosmosie i oglądając ekspozycje łączące rozwój sztuki z rozwojem skomplikowanej technologii.

W mieście działa też Teatr Muzyczny oraz Uniwersytet im. Antona Brucknera, gdzie kształcą się przyszli muzycy, tancerze i aktorzy. Dziennik „New York Times” nie bez powodu pisał o tym mieście, że chełpi się – co należy rozumieć jak najbardziej pozytywnie – wsparciem, jakiego udziela kulturze. Poza tym w 2014 r. miasto Linz zostało wciągnięte na listę miast „UNESCO City of Media Arts”, co oznacza, że wykazuje się w niemal każdej dyscyplinie, od literatury po design i gastronomię. UNESCO wyróżnia w ten sposób ośrodki, które, czerpiąc z własnej spuścizny, spoglądają szerzej w przyszłość. Są wierne tradycji i nowoczesne zarazem.

W 2017 r. przewodnim hasłem Linzu jest „Sztuka życia”. Kojarzy się wieloznacznie i słusznie, bo urlopy i wakacje od wiosny do zimy można tu spędzić, obcując i ze sztuką w sensie ścisłym, i z samą naturą. Jeśli udamy się w podróż statkiem wzdłuż Dunaju, obejrzymy zarówno zabudowania przemysłowe, jak i Park Narodowy Donauauen. Poza tym czas w Linzu można odmierzać festiwalami o różnym charakterze: NextComic (wiosną, dla fanów komiksu), Crossing Europe (także wiosną, dla fanów filmu), Pflasterspektakel (latem, dla fanów sztuki ulicznej), Dunaj w ogniu (latem, dla fanów muzyki) czy Bruknerfest (jesienią, dla fanów muzyki poważnej) itd., itp.

O ile Linz można obserwować w fazie rozmaitych przemian, o tyle Salzburg jest już mocno ukształtowany i osadzony w tradycji. To położone w północno-zachodniej części kraju miasto obchodzi w tym roku dwa istotne jubileusze: mija 20 lat, odkąd Salzburg figuruje na liście światowego dziedzictwa kulturowego UNESCO, i aż 50, odkąd organizuje swój sztandarowy Festiwal Wielkanocny. Ten najnowszy zyska szczególną oprawę, bo będzie nawiązywał m.in. do twórczości dyrygenta Herberta von Karajana, który w 1969 r. wyreżyserował operę „Walkiria” Richarda Wagnera. Przedstawienie oparte na tych samych aranżacjach przygotowali na tegoroczną okoliczność dyrygent Christian Thielemann i kompozytor Peter Ruzicka.

Latem w mieście odbywa się zaś Festiwal Salzburski, w ramach którego będzie można zobaczyć aż 195 przedstawień, w tym sztukę „Jedermann” Hugo von Hofmannsthala. Salzburg jako miejsce narodzin Mozarta zostało mianowane stolicą muzyki i stąd m.in. wyróżnienie od UNESCO.

Ale prócz muzyki miasto słynie z arcybiskupiej, przesiąkniętej włoskimi wpływami architektury. Podlegające ochronie Stare Miasto jest modernizowane dla ogólnej wygody, ale i dla walorów estetycznych. Z niektórych ulic znika asfalt, wszędzie roi się od fontann. W ramach obchodów 20-lecia z tytułem UNESCO Salzburg organizuje „Dzień otwartych drzwi” (wstęp wolny do najważniejszych budynków) oraz wystawę „Rozwijać kulturę. Zachować miasto!”. Adekwatna nazwa dla wystawy sztuki, ale i hasło, które idealnie oddaje charakter miasta.

Czytaj także

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj