szukaj
Rowerem przez Europę
Panoramy z ramy
Sezon rowerowy ruszył. Entuzjastów dwóch kółek kuszą europejskie szlaki i inne atrakcje. Jak e-rowery czy rowery hybrydowe.
Donauradweg, Dunajska Droga Rowerowa – najpopularnieszy szlak w Austrii. Na fot.: przeprawa promowa pod Ottensheim.
M. Lasyk/Reporter

Donauradweg, Dunajska Droga Rowerowa – najpopularnieszy szlak w Austrii. Na fot.: przeprawa promowa pod Ottensheim.

Jedna z nadmorskich tras w Niemczech. Tu na Szlezwiku-Holsztynie.
Arthur F. Selbach/EAST NEWS

Jedna z nadmorskich tras w Niemczech. Tu na Szlezwiku-Holsztynie.

Kopenhaga, miasto rowerowych ścieżek.
Michał Krakowiak/Getty Images

Kopenhaga, miasto rowerowych ścieżek.

Rowerowe trasy znajdziemy nawet na Grenlandii.
Stefan Eisend/BEW

Rowerowe trasy znajdziemy nawet na Grenlandii.

Na trasie na norweskiej wyspie Senja koło Troms.
Hanneke Luijting/Getty Images

Na trasie na norweskiej wyspie Senja koło Troms.

Jeśli dotąd jeszcze tego nie zrobiliśmy, warto w końcu przesiąść się na dwa kółka – nie tylko po to, by dotrzeć z punktu A do punktu B, z domu do pracy i z powrotem. Bo rower to poza wszystkim całkiem dobry sposób na podróżowanie, w kraju i za granicą. Po co się tak pocić? Choćby po to, żeby dotrzeć tam, gdzie samochód nie dojedzie. Ale i dla – jak to się mówi – ogólnej zdrowotności.

No i dla widoków. Najlepsze trasy rowerowe to nie zawsze te najtrudniejsze i wyczynowe. Różne rankingi szlaków dla jednośladów uwzględniają na ogół jeszcze jedno kryterium – okoliczności przyrody i inne walory otoczenia. Czyli to, co po drodze mijamy. Trasy europejskie wiodą albo przez obszary konkretnych krajów, albo przecinają granice paru państw. Możemy zjechać tak pół kontynentu, pokonując tysiące kilometrów, albo wybrać krótsze dystanse. A w międzyczasie ulec rowerowym trendom, bo na rynku wciąż sporo się dzieje.

Wzdłuż rzek

Ale zanim o trendach – pokonajmy parę tras w sposób tradycyjny. Wiele krajów Europy może rywalizować o miano najbardziej przyjaznego dla rowerzystów. A wśród nich Austria, o której mówi się i pisze, że łączy w sobie wszystko, czego podróżującym potrzeba. Czyli: atrakcyjne szlaki, wzorcową infrastrukturę i – co równie istotne, bo nie tak powszechne – wysoką kulturę kierowców.

Najpopularniejsza jest tam trasa prowadząca wzdłuż Dunaju, nazywana Dunajską Drogą Rowerową (Donauradweg). To część wielkiej europejskiej trasy przebiegającej przez obszar kilku europejskich państw, ciągnącej się tysiącami kilometrów, prawie przez cały kontynent. Na odcinku austriackim zobaczymy zachwycające krajobrazy i atrakcje architektoniczne, historyczne, zabytkowe.

Wielka europejska rzeka malowniczo wryła się w austriacki ląd, pięknie zmienia bieg i słynie z majestatycznych zakrętów. Podróżując, możemy zdać się na własne uznanie (nie będziemy zawiedzeni) albo zdecydować na wycieczkę zorganizowaną (i to nas nie rozczaruje). W nieco ponad tydzień dotrzemy na przykład z Pasawy do Wiednia, mijając po drodze mniejsze miasta: Linz i Grein. Pod względem geograficznym znajdujemy się zaś w rejonie doliny Dunaju w Górnej Austrii. A ponieważ szlak został wytyczony po północnej i południowej stronie rzeki, możemy podróżować zamiennie obydwoma brzegami. To żadne utrudnienie, bo rzekę prom przecina w kilka minut. Jednego widoku odpuścić przy tym nie wypada – zakola Schlögener Schlinge, gdzie Dunaj dwukrotnie zmienia bieg. Powiedzmy banalnie, ale uczciwie: widok jest tutaj pocztówkowy.

Wzdłuż rzeki wytyczono też trasy tematyczne – m.in. śladami dynastii Habsburgów (księżna Sisi, jak wiadomo, była entuzjastką wysiłku fizycznego, choć głównie jazdy konno) albo Rzymian, wzdłuż muru obronnego Limes.

Nieco inne krajobrazy oglądamy ze ścieżek Karyntii, u podnóża południowych Alp. Przy dobrej organizacji czasu można pojeździć i na rowerze, i na nartach. Ale pozostańmy, by tak rzec, na płaskim. To tędy wiedzie słynna i jedna z najbardziej uznanych tras – czyli szlak Drauradweg, któremu prestiżowe stowarzyszenie Allgemeiner Deutscher Fahrradclub przyznało w swoim czasie aż pięć gwiazdek. Tak na dobrą sprawę trasa rozpoczyna się w Toblachu w Tyrolu Południowym i prowadzi – wzdłuż Drawy – do Mariboru w Słowenii. To w sumie 366 km wojaży z widokami na góry i jeziora. Droga jest dość płaska, więc niespecjalnie wymagająca.

Wart zainteresowania jest w tym rejonie także szlak Via Carinzia, ponad połowę krótszy, ale estetycznie wytyczony. Startujemy w dolinie Rosenthal, mijamy jezioro Klopeiner See, a naszym celem są okolice doliny Lavanttal. Amatorom wód spodoba się zaś trasa Tauernradweg, poprowadzona z nurtem trzech rzek: Salzach, Inn i Saalach. Zwłaszcza że po drodze doliczono się aż setki atrakcji, od kulturalnych po kulinarne. Tym razem pokonujemy dystans 270 km, mijając m.in. wodospady Krimmler Wasserfälle, przełęcz Grossglockner Hochalpenstrasse, twierdzę Festung Hohensalzburg i okoliczne parki narodowe.

Wzdłuż mórz

Ładne szlaki rowerowe wytyczono także w Niemczech. W zeszłym roku Niemiecka Centrala Turystyki zebrała opinie od 6 tys. rowerzystów, którzy wybrali najatrakcyjniejsze trasy, doceniając różne aspekty. Dla jednych bardziej liczyła się liczba spalonych w drodze kalorii, dla innych wprost przeciwnie – miejsca, gdzie można dobrze zjeść. Jednym bliżej było do rejonów wiejskich, innym do architektury wielkich miast. Ulubionym odcinkiem dla cyklistów od lat pozostaje trasa wiodąca wzdłuż Łaby, drugiej co do wielkości rzeki w Niemczech. Podróż rozpoczynamy nieopodal granicy czesko-niemieckiej, a docieramy aż do Cuxhaven przy ujściu rzeki do Morza Północnego. Pomiędzy rozciągają się zaś rejony bardzo różnorodnie ukształtowane: skały piaskowcowe Szwajcarii Saksońskiej, regiony winiarskie oraz rezerwat Nadrzeczny krajobraz Łaby, chroniony przez UNESCO i w niewielkim tylko stopniu zagospodarowany przez człowieka. Mamy więc rzadką na co dzień okazję zobaczyć lasy łęgowe, stepy i żuławy. Odwiedzić Torgau, Wittenberg, Dessau i Hamburg. Czyli wchłonąć nieco esencję środkowej Europy. To trasa dość długa, przekraczająca nieco ponad 800 km.

Czytaj także

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj