Mówienie do siebie to nie dziwactwo, ale cenna przypadłość
Okazuje się, że mówienie do siebie ma sporo zalet.
Mówienie do siebie to nie dziwactwo, ale przydatna skłonność.
Jamie Street/StockSnap.io

Mówienie do siebie to nie dziwactwo, ale przydatna skłonność.

Każdemu, kto w pośpiechu wychodzi z domu, zdarza się zapomnieć, czy aby na pewno wyłączył żelazko albo czy zakręcił wodę w kranie. To dość powszechne roztargnienie. Choć nieco uciążliwe, kiedy trzeba zawrócić i wciąż samego siebie sprawdzać.

Tymczasem lekarstwem na zapominalstwo – jak dowodzą badacze – może się okazać... mówienie do siebie. Wypowiedzenie na głos w chwili wykonywania danej czynności takich fraz jak „wyłączyłem żelazko” czy „zakręciłem kran” – sprawi, że nasz mózg lepiej zapamięta, że dana czynność faktycznie miała miejsce. Mówienie do siebie ma zresztą więcej zalet.

Mów do siebie, żeby pamiętać

Psychologowie potwierdzają – mówienie do siebie to nie wstydliwa skłonność, ale całkiem sensowne ćwiczenie, które w pierwszej kolejności służy naszej pamięci. Słowa wypowiedziane na głos są bowiem lepiej zapamiętywane i pomagają uporządkować wiedzę, informacje, w ogóle rzeczywistość. Badania na ten temat prowadził m.in. dr Gary Lupyan, psycholog z Uniwersytetu Wisconsin-Madison w USA. Lupyan poprosił grupę chętnych, aby szukali konkretnego przedmiotu i powtarzali głośno jego nazwę. Druga grupa – kontrolna – musiała robić to samo, ale w zupełnej ciszy.

Okazało się, że osoby, które do siebie mówiły, odnalazły poszukiwany przedmiot szybciej niż te, które jego nazwę powtarzały sobie tylko w myślach (albo wcale). Różnica była niewielka, bo wynosiła zaledwie 50–100 milisekund. Wynik uznano jednak za istotny statystycznie. Zdaniem dr. Lupyana powtarzanie na głos nazwy przedmiotu sprawia, że w mózgu powstaje więcej informacji na jego temat. 

Dla przykładu: znajdziemy w sklepie mleko bez wypowiadania na głos jego nazwy, ale proces ten przebiegnie szybciej, jeśli jednak zdecydujemy się – by tak rzec – porozmawiać ze sobą głośno o tym, czego dokładnie szukamy.

Do rozmowy z samym sobą zachęca też psycholog Anne Wilson Schaef, autorka książek na temat samokontroli, medytacji i relacji międzyludzkich. Mówienie do siebie Schaef porównuje do przysłuchiwania się osobie, której zwyczajnie dobrze się słucha. Jeżeli ktoś opowiada nam o czymś w interesujący sposób, szybciej zapamiętujemy treść jego wypowiedzi. Tak też działają mnemotechniczne metody zapamiętywania: im historia barwniejsza i im więcej w niej szczegółów, tym łatwiej zapada w pamięć.

Jeśli więc – analogicznie – będziemy mówili na głos to, co mamy na myśli, sprawniej zapamiętamy różne detale. Badacze wskazują też na inne zalety: mówiąc do siebie, nieco lepiej siebie poznajemy i... prędzej czy później stajemy się lepszymi mówcami (może warto by wygłaszać monologi w obcym języku?). W pewnym sensie ćwiczymy więc także umiejętność wypowiadania się, elokwencję. Dalsze konsekwencje są oczywiste: wzrasta nasza pewność siebie, chętniej zabieramy głos w towarzystwie itd.

Mów do siebie, żeby nad sobą zapanować

Anne Wilson Shaef wskazuje również na związek wypowiadania słów na głos z głęboko skrytymi emocjami. Okazuje się, że rozmowa z samym sobą poprawia jakość wspomnień, ale pomaga też oswoić te uczucia, których doświadczamy aktualnie, ukoić ból, złagodzić stres, poradzić sobie z różnymi trudnościami, zmienić stosunek do różnych (zwłaszcza problematycznych) spraw.

Sprawdził to Ethan Kross z Uniwersytetu w Michigan. Kross przeprowadził w tym celu serię eksperymentów. Prosił badanych, by opowiadali na głos o tym, co czują. Dodatkowo badane osoby musiały mówić o swoich uczuciach w trzeciej osobie liczby pojedynczej: nie „ja czuję”, lecz „ona”, „on”. O dziwo, okazało się, że taka forma pozwala lepiej kontrolować myśli, uczucia i przede wszystkim słowa.

Mówienie do siebie to również sposób na samotność (i, nie da się ukryć, przypadłość osób mieszkających w pojedynkę). A zatem warto rozmawiać – choćby z sobą samym.

Czytaj także

Trendy, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj