szukaj
Jak odnaleźć w podróży zaginione smaki
Smaki odnalezione
Turystyka kulinarna, czyli zwiedzanie nowych miejsc połączone ze znajdowaniem śladów tradycyjnej i regionalnej kuchni, to podwójna przyjemność.
Wielkopolskie gaty
Laurent Rouvrais/BEW

Wielkopolskie gaty

Czy pamiętacie czas, kiedy odwołując się do tradycji choćby w nazwach, otwierano rozmaite Chłopskie Jadła, Duże Michy czy Wiejskie Saganki? Podawały autentyczne w smaku, zazwyczaj regionalne potrawy, ale nie wyrażały całej prawdy o polskiej kuchni ludowej. Chłopska kuchnia była dość uboga, bo ubodzy przez parę wieków byli chłopi. Bardziej urozmaicone i smakowite przepisy powstawały w zasobniejszych kuchniach dworów i dworków. Dopiero złożone w całość obie one tworzą polską kuchnię z jej regionalnymi odmianami.

Obie te części wpływały na siebie i w chałupach chętnie, od święta, jadano „dworskie” potrawy, a w dworach chłopskie. Chłopska kuchnia miała cechę docenioną przez obecnych smakoszy: oparta była na potrawach bezmięsnych i mącznych, kaszach, pieczywie, grzybach, warzywach i ziemniakach. Jeśli jadano mięso z ubijanych zwierząt gospodarskich (raz lub dwa razy do roku), to wykorzystywano każdą jego cząstkę, co zresztą dało doskonałe rezultaty w postaci potraw półmięsnych czy z podrobów, jak kaszanki i salcesony.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj