Hugh Hefner: człowiek, który stworzył „Playboya”
Piękne życie bawiącego się chłopca
W wieku 91 lat zmarł Hugh Hefner, założyciel „Playboya” – najbardziej znanego na świecie pisma dla mężczyzn. Ale chyba nie tylko dla nich.
Hugh Hefner wśród swoich króliczków podczas otwarcia pierwszego londyńskiego Klubu Playboya, 1966 r.
Keystone/Forum

Hugh Hefner wśród swoich króliczków podczas otwarcia pierwszego londyńskiego Klubu Playboya, 1966 r.

Początek lat 50. XX w., Chicago. Ameryka ugrzęzła pod rządami Eisenhowera i senatora McCarthy’ego, który rozpętał histeryczną kampanię nienawiści przeciwko wszelkim sympatykom lewicy. 26-letni wówczas Hugh M. Hefner, młody dziennikarz bez sukcesów, szukający pracy to tu, to tam, postanowił założyć własne, całkowicie apolityczne pismo przeznaczone dla nowoczesnego mężczyzny. Tak pisał o tym w swoim pamiętniku: „Chciałbym stworzyć czasopismo rozrywkowe dla faceta wychowanego w mieście – dowcipnego i wyrafinowanego. Zdjęcia dziewczyn zapewniłyby początkową sprzedaż, ale magazyn miałby też swoją klasę. Dawałby czytelnikom przedruki znanych pisarzy, najlepszą grafikę, humor, może kilka stron kolorowych, żeby wyglądało to naprawdę na poziomie”. I Hefner po prostu ten pomysł zrealizował.

Ale poza przygniatającą atmosferą polityczną tamtych lat było coś jeszcze, co stanowiło dla Hefnera bodziec. Opublikowany w 1948 r. pierwszy i w 1953 r. drugi raport Kinseya przyniósł zaskakującą prawdę o życiu seksualnym Amerykanów, w żaden sposób niedającą się pogodzić z oficjalnym obrazem tego życia. Hefner znał dobrze raport, czytał go i wyciągnął z tej lektury wnioski: postanowił znaleźć dla seksu miejsce w przyjaznej człowiekowi codzienności. W tamtych czasach czasopisma przeznaczone dla mężczyzn proponowały głównie sport i owłosione klatki piersiowe, nic więcej, Hefner natomiast zapragnął pokazać światu coś zupełnie innego: piękno, przyjemności, swobodę, nieograniczone fantazje i śmiałe marzenia o seksie.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj