Rozmowa z Alanem Weismanem
Za dużo nas
Autor światowego bestsellera „Świat bez nas” i miłośnik Puszczy Białowieskiej o jego wizji świata bez ludzi, w którym władzę nad planetą odzyskuje natura.
Puszvza Białowieska jest fenomenem na miarę Amazonii
Renata i Marek Kosińscy/Forum

Puszvza Białowieska jest fenomenem na miarę Amazonii

Edwin Bendyk: – Podczas konferencji poświęconej Puszczy Białowieskiej, która w pana książce „Świat bez nas” odgrywa także bardzo ważną rolę, wygłosił pan przejmujący wykład. Dlaczego ten kawałek lasu tak pana zafascynował?

Alan Weisman: – W Stanach Zjednoczonych często spotykam Europejczyków, którzy przyjeżdżają do naszych parków narodowych. Mówią, że w Europie nie ma już dziewiczej przyrody. Nie wiedzą, jak się mylą. Podobnie dziewiczego i oryginalnego ekosystemu jak Puszcza Białowieska nie mamy nawet w Ameryce, to unikat w skali całej północnej półkuli, najlepiej zachowany na ziemi las strefy klimatu umiarkowanego.

Ja mieszkam w lesie, który odrodził się w ciągu ostatnich stuleci po tym, jak w XVII w. osadnicy z Europy wycięli pierwotny drzewostan, by zrobić miejsce na pola uprawne i pozyskać materiał na domy, kościoły i statki. Gdy farmerzy ustąpili, drzewa wróciły, odtwarzając piękny las. Dopiero jednak gdy stanąłem w Puszczy Białowieskiej, spojrzałem na przyrodę nietkniętą ludzką ręką i zrozumiałem wyjątkowość tego zakątka świata, nieustępującą wyjątkowości Puszczy Amazońskiej. Nie mam wątpliwości, że dla zachowania takich obszarów należy zrobić wszystko.

Dlaczego?

Po pierwsze, Puszcza Białowieska jest świadkiem historii.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną