Na tropie nowego gatunku człowieka
Obcy z Syberii
Oprócz neandertalczyków i Homo sapiens w Euroazji żył jeszcze trzeci tajemniczy gatunek człowieka.
Widok wejścia do jaskini Denisowa w Górach Ałtaj
Johannes Krause/Nature

Widok wejścia do jaskini Denisowa w Górach Ałtaj

Grupa badaczy na stanowisku w jaskinii Denisowa. 2005 rok.
Johannes Krause/Nature

Grupa badaczy na stanowisku w jaskinii Denisowa. 2005 rok.

Taki widok mógł sto tysięcy lat temu podziwiać nasz nieznany przodek
Johannes Krause/Nature

Taki widok mógł sto tysięcy lat temu podziwiać nasz nieznany przodek

Kilka razy do roku w najlepszych periodykach naukowych pojawiają się prace, które bez wątpienia można określić jako wyjątkowe i przełomowe. Artykuł opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika „Nature” zdecydowanie się do takich zalicza. I to co najmniej z kilku powodów.

Na początek bardzo krótki kurs ewolucji człowieka. Pierwszy gatunek naszych przodków,  który otrzymał dumną nazwę rodzajową Homo (czyli człowiek) pojawił się w Afryce ok. 2 mln lat temu. Był nim Homo habilis. Od tamtego czasu w naszej ewolucyjnej historii przewinęło się co najmniej kilka, a być może nawet kilkanaście gatunków człowieka. Do niedawna sądzono, że większość z nich wymarła, a ok. 50 tys. lat temu na Ziemi występowały już tylko dwa gatunki – neandertalczycy oraz my, czyli Homo sapiens. Dla porządku należy dodać, iż na indonezyjskiej wyspie Flores (i zapewne tylko tam) żyła odizolowana populacja dziwnych karłowatych ludzi nazwanych hobbitami a bardziej naukowo Homo floresiensis.

Jednak międzynarodowa grupa naukowców dowodzi w najnowszym „Nature”, iż w Euroazji kilkadziesiąt tysięcy lat temu egzystował jeszcze jeden, nieznany dotąd gatunek człowieka. Jak należy go sklasyfikować oraz jak wyglądał, póki co uczeni nie mają zielonego pojęcia. Po raz pierwszy bowiem w historii paleoantropologii nowy gatunek odkryto nie na podstawie analizy wyglądu odkopanych szczątków, ale dzięki badaniom molekularnym.

Człowiek z jaskini Denisowa

Dwa lata temu w jaskini Denisowa w górach Ałtaj na południu Syberii odkryto drobne i nieliczne, a więc uniemożliwiające identyfikację gatunkową, fragmenty szkieletu człowieka. Wśród nich kość małego palca ręki. Osady, w których ją odnaleziono datuje się na 50 tys. do 30 tys. lat temu.

Ponieważ – przypomnijmy – w tym czasie w Euroazji żyły tylko dwa gatunki człowieka (nie licząc hobbitów), szczątki z jaskini Denisowa powinny należeć do neandertalczyków lub Homo sapiens. Na szczęście w górach Ałtaj panują dość niskie temperatury, dzięki czemu w we fragmencie palca zachował się materiał genetyczny. Za jego analizę (a dokładnie DNA znajdującego się nie w jądrach komórek, ale strukturach zwanych mitochondriami, które pełnią funkcje komórkowych elektrowni) wziął się słynny zespół z Max Planck Institute of Evolutionary Anthropology w Lipsku, kierowany przez pioniera tego typu badań, prof. Svante Pääbo. Wsławił się on już rekonstrukcją fragmentów DNA neandertalczykówdzięki czemu udowodniono, że nie byli oni naszymi bezpośrednimi przodkami, lecz tylko bliskimi kuzynami (niedługo ma zakończyć prace nad pełnym genomem neandertalczyka – czyli zapisem budowy wszystkich genów).

Jakież było zdziwienie uczonych, gdy okazało się, że materiał genetyczny wydobyty z kości znalezionej w jaskini Denisowa znacząco różni się zarówno od Homo sapiens, jak i Homo neanderthalensis. Dalsze analizy DNA wykazały, że mieliśmy z mieszkańcami gór Ałtaj i neandertalczykami wspólnego przodka żyjącego ok. miliona lat temu w Afryce. Co więcej, wiedza o falach i kierunkach migracji człowieka z Czarnego Lądu wyraźnie sugeruje, iż ludzie żyjący przed kilkudziesięcioma tysiącami lat w jaskini Denisowa nie mogą reprezentować żadnego ze znanych dotąd nauce gatunków człowieka. A więc nowy, nieznany dotąd nauce przodek. Mamy prawdziwą paleoantropologiczną sensację!

Homo… i co dalej?

Po raz pierwszy w historii tej nauki udało się zidentyfikować nowy gatunek dzięki badaniom molekularnym z zastosowaniem wyrafinowanych technik wydobywania i rekonstrukcji DNA. Po drugie zaś – i to też jest niemniej zaskakująca wiadomość – kilkadziesiąt  tysięcy lat temu na Ziemi było tłoczniej niż podawały dotąd podręczniki ewolucji człowieka.

Jak jednak wyglądali ludzie z jaskini Denisowa, jak duży mieli mózg? – tego kompletnie nie wiemy. Na te pytania da się odpowiedzieć dopiero wówczas, gdy znajdziemy wystarczająco liczne szczątki. Tu biologia molekularna pozostaje bezradna (przynajmniej na razie, bo być może kiedyś w przyszłości z odtworzonego DNA da się wskrzesić naszych ewolucyjnych kuzynów). Póki co, wiadomo tylko, że ten nowy przedstawiciel rodzaju Homo wytwarzał narzędzia z kości i kamieni, które udało się odnaleźć w jaskini Denisowa, a zamieszkiwał ją od co najmniej 125 tys. lat temu.

Odnalezienie szczątków o odmiennych  cechach morfologicznych zawsze skutkowało nadaniem nowej nazwy gatunkowej. Czy można to zrobić mając w ręku wyłącznie molekularne dowody? Wśród uczonych na pewno rozgorzeje spór na ten temat. Być może jego rezultatem będzie jednak nadanie jakiejś nazwy ludziom z gór Ałtaj, np. Homo siberiensis, Homo altaiensis lub Homo denisoviensis. Na razie dla paleoantropologii pozostaną oni tajemniczymi „obcymi z Syberii”.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj