Media a sprawa elektrowni w Fukushimie
Gdzie ta apokalipsa?
Japońska tragedia ujawnia, jak dalece nasza demokracja stała się populistyczno-histeryczna i w jaką rolę wciela się dziś czwarta władza, czyli media.
Antyatomowy protest we Francji. Język emocji bywa widowiskowy, ale nie zawsze nadaje się do rozmów o poważnych problemach.
Forum

Antyatomowy protest we Francji. Język emocji bywa widowiskowy, ale nie zawsze nadaje się do rozmów o poważnych problemach.

Jak za kilka tygodni lub miesięcy spojrzymy na to, co dzieje się obecnie w elektrowni jądrowej Fukuszima? Czy ocenimy ją jako groźną katastrofę, czy lokalny problem? Nasz werdykt nie będzie zależał od realnych skutków dzisiejszych dramatycznych wydarzeń. Te eksperci potrafią dość precyzyjnie przewidzieć już teraz. Werdykt zależeć będzie wyłącznie od sposobu, w jaki opowiemy tę historię. Dziś na nowo odżywa bowiem zjawisko, które roboczo nazwijmy narracją czernobylską. Jej zwycięstwo będzie sygnałem, że już na dobre staliśmy się rozgorączkowanym medialnym tyglem, w którym rządzą emocje. A jeśli tak, to konsekwencje tego mogą wykraczać daleko poza kwestię, czy w Polsce powstaną nowe elektrownie jądrowe.

Amerykański syndrom

Dziennikarz wieczornego serwisu informacyjnego mówił przejętym głosem: „Świat nie przeżywał jeszcze czegoś takiego jak dziś. Stanęliśmy w obliczu wielkiej niepewności i zagrożenia spowodowanego najpoważniejszym wypadkiem w elektrowni jądrowej w całej erze atomowej. Obecny horror może stać się jeszcze gorszy. I nie chodzi tu o eksplozję atomową, której tak bardzo się obawiamy. Eksperci mówią, że to niemożliwe. Ale pojawiło się widmo innego rodzaju katastrofy nuklearnej – uwolnienia radioaktywności na wielką skalę”. O której katastrofie tu mowa? Czernobylu? Fukuszimie?

Nie, słowa te padły 30 marca 1979 r.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną