szukaj
Jak ryba w wodzie - rozmowa z Lee Smolinem - fotokast
O prawach emergentnych, czyli tymczasowych w historii rozwoju wszechświata, z kosmologiem Lee Smolinem rozmawia Karol Jałochowski.

Rozmowa z Lee Smolinem, Karol Jałochowski

 

Przeczytaj wcześniej artykuł Karola Jałochowskiego p.t „Prawo wszystkich praw”  czyli Jak zajrzeć w historię praw fizyki?

Frapującym wątkiem, który przewijał się w rozmowie z Lee Smolinem, a nie został ujawniony w tekście „Prawo wszystkich praw”, jest temat tak zwanych emergentnych praw przyrody. Są to prawa, które wyłaniają się na pewnym wyższym, bardziej ogólnym poziomie opisu - nie podstawowe, nie ostatecznie – a niejako  tymczasowe. 

Karol Jałochowski: Co może wydawać się dość zaskakujące, także przestrzeń może być zjawiskiem emergentnym?

Lee Smolin: Cóż, to przestaje być zaskakujące, jeśli na sprawę spojrzy się następująco: o samej przestrzeni można myśleć jak o czymś emergentnym, jak o metalu lub krysztale, a o cząsteczkach elementarnych jak o wzbudzeniach tego kryształu. W fizyce oswojeni jesteśmy z faktem, że w ośrodku mogą mieć miejsce wzbudzenia emergentne, o długości fali znacznie przekraczającej odległości między jego atomami. O próżni również można mówić, używając matematycznej metafory, jak o rodzaju metalu czy kryształu, a o obecnych w niej cząstkach – jak  o jego wzbudzeniach. To dobrze rozwinięta analogia. Hipotetyczna, poszukiwana w wielkim zderzaczu CERN, cząstka Higgsa również może być rodzajem emergentnego wzbudzenia – wcale nie cząstką elementarną, jak mi się wydaje.

Patrząc z tej perspektywy cała fizyka cząstek elementarnych polega na badaniu spektrum emergentnych wzbudzeń. Łatwo też jest sobie wyobrazić, że kiedy wszechświat podlega wielkim przemianom, na przykład podczas odbicia w czarnej dziurze, to w istocie przechodzi z jednej swojej fazy do drugiej. Zmienia strukturę (stanu podstawowego) przestrzeni – podobnie jak to się dzieje z podgrzanym, a następnie schłodzonym metalem. Można w ten sposób zmienić fazę, czyli strukturę sieci krystalicznej.



Więcej pod adresem http://www.polityka.pl/nauka/wszechswiat/1516252,1,lee-smolin-dla-nieco-bardziej-zainteresowanych.read#ixzz1XLiVkEHI

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj