Co z tą prędkością światła?
Agencje donoszą o wykryciu neutrin poruszających się z prędkością nadświetlną. Ale poczekajmy jeszcze z rewizją teorii względności.

 

Paolo Lombardi/INFN-MI/materiały prasowe

Neutrino detector

Eksperyment nosi nazwę OPERA (Oscillation Project with Emulsion-tRacking Apparatus) i jest realizowany w Gran Sasso National Laboratory we Włoszech. Jest to laboratorium powołane głównie do badań neutrin –  fundamentalnych cząstek elementarnych o znikomej (bliskiej zera) masie spoczynkowej, elektrycznie neutralnych, które bardzo słabo reagują z materią. Jest ich jednak wszędzie wiele (m.in. produkuje je w wielkich ilościach Słońce w wyniku zachodzących na nim reakcji jądrowych), przenikają Ziemię, wszystko na niej i nas samych.

W eksperymencie strumień neutrin został przesłany ze słynnego laboratorium CERN pod Genewą i po przebyciu odległości 730 km dotarł do Gran Sasso. Szkopuł w tym, że wydaje się iż przybył 60 nanosekund szybciej niż miał przybyć, a więc odrobinę szybciej niż prędkość światła. Właśnie z taką prędkością neutrina się poruszają. O sprawie stało się natychmiast bardzo głośno, ponieważ wprawdzie hipotetyczne cząstki szybsze od światła (tzw. tachiony) są od lat naukowcom znane, to jednak pozostawały – i wiele wskazuje na to, że raczej pozostaną nadal – wyłącznie hipotetycznymi właśnie.

Gdyby rzeczywiście neutrina w eksperymencie OPERA pędziły szybciej od światła, cała współczesna fizyka musiałaby ulec rewizji, ponieważ prędkość światła, zgodnie z ustaleniami szczególnej teorii względności Einsteina, jest w przyrodzie prędkością nieprzekraczalną. Nic nie może poruszać się szybciej od światła.  Wyniki eksperymentu OPERA – tak twierdzą obecnie nawet fizycy z Gran Sasso – nie są pewne i wymagają dokładnego sprawdzenie oraz niezależnego potwierdzenia. Badane są także bardzo dokładnie parametry zastosowanej w eksperymencie aparatury. Ciekawe, że w 2007 roku, w prowadzonym w USA (w Minesocie) eksperymencie MINOS, w którym również bada się neutrina, naukowcy podobnie zauważyli, że wysłane cząstki z Fermilab w Illinois przybyły nieco zbyt wcześnie, szybciej od światła – wtedy agencje też o tym fakcie donosiły – jednak od razu było wiadomo, że nie są to wyniki pewne, że wymagają powtórzenia i odpowiedniej kalibracji skomplikowanej aparatury. Weryfikacje te zresztą wciąż trwają.

John Ellis, fizyk teoretyczny z CERN twierdzi, że w wielu eksperymentach fizycznych wydaje się, jakoby niektóre cząstki elementarne biegły szybciej od światła i nie ma w tym niczego zaskakującego. Problem z eksperymentem OPERA – jego zdaniem – polega na analizie pulsu neutrin  z pobliskiej supernowej zwanej 1987a. Gdyby neutrina mogły poruszać się szybciej niż światło, ich puls z wybuchu supernowej byłby rejestrowalny całe lata wcześniej niż światło, które do nas po tym wybuchu dotarło. Tymczasem tak nie było. Neutrina z 1987a docierały zgodnie z przewidywaniami, tak samo szybko jak światło. „Dlatego bardzo trudno dzisiaj  pogodzić się z sensacją, o której donosi OPERA” – kontynuuje Ellis w wypowiedzi udzielonej portalowi  
www.nature.com/news.

Na zdjęciu fragment detektora neutrin w Gran Sasso National Laboratory.

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj