szukaj
Kłopoty z ratowaniem Puszczy Białowieskiej
Zapuszczona puszcza
Obecne przepisy mające chronić Puszczę Białowieską de facto jej zagrażają. Bez ingerencji człowieka ubożeje; przestaje się odnawiać i zamienia w cmentarzysko starych drzew.
Bogactwo gatunkowe Puszczy Białowieskiej powstało w wyniku wielowiekowej pracy leśników.
Andrzej Sidor/Forum

Bogactwo gatunkowe Puszczy Białowieskiej powstało w wyniku wielowiekowej pracy leśników.

Artykuł Jana Łukaszewicza z Instytutu Badawczego Leśnictwa wzbudził wśród naszych czytelników gorącą dyskusję. Na naszym Forum ukazało się wiele wypowiedzi polemizujących z tezami przedstawionymi przez autora. Głos - krytyczny - zabrał też Adam Wajrak, znany ekolog i miłośnik dzikiej przyrody. Zapraszamy do lektury tekstu i dyskusji.

* * *

W drugiej połowie XIX i na początku XX w. Puszcza Białowieska była terenem polowań carów. Zwierzynę rozmnażano przez kilkadziesiąt lat w tym gigantycznym ogrodzeniu liczącym kilkadziesiąt tysięcy hektarów. Dokąd sięgał pysk jeleni, nie było żadnej gałązki, a wszystkie wyrosłe samosiejki były zjedzone lub zgryzione. To zdecydowało o składzie gatunkowym i luce pokoleniowej wśród drzew.

Dzisiaj w Puszczy Białowieskiej jest jeszcze gorzej – sprzeczne ze sobą akty prawne dotyczące ochrony przyrody, w tym m.in. całkowity zakaz wycinania drzew mających ponad sto lat, spełniają w ostatecznym rozrachunku taką samą rolę jak carskie jelenie. Jeśli nawet siewki kiełkują, to prędzej czy później giną z braku światła pod okapem starych konarów. Aby zapewnić ciągłość trwania lasu i jego dobre zdrowie, leśnicy stosowali na terenie puszczy tzw.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną