Tzw. zajęcza warga - to się leczy
Zgryz z podniebieniem
Rozszczepy wargi i podniebienia to po wadach serca drugie z zaburzeń rozwojowych najczęściej występujących u noworodków. Bywa trudne do zdiagnozowania i zdezorientowani rodzice miotają się między różnymi specjalistami.
Mirosław Gryń/Polityka

Na forum internetowym Rozszczepieni.pl zrozpaczone matki szukają wsparcia u rodziców dzieci z podobną wadą, potocznie nazywaną zajęczą wargą. Każdego roku rodzi się ich w Polsce około 600.

Określenie zajęcza warga jest uproszczeniem. U połowy dzieci rozszczepy obejmują bowiem nie tylko samą wargę, ale i podniebienie – i jest to wtedy postać najcięższa spośród wielu, jakie mogą się przytrafić w wyniku nieprawidłowego zrostu tkanek w jamie ustnej między 8 a 12 tygodniem życia płodowego.

Sama przerwa w wardze nie byłaby wielkim problemem. Ale jeśli mięśnie podniebienia nie zrosną się jak należy, konsekwencje są dużo poważniejsze. Dziecko rodzi się z dziurą, która może sięgać aż do jamy nosowej, co uniemożliwia prawidłowe odżywianie, a później naukę mowy. Z tego jednak na początku nie wszyscy zdają sobie sprawę. Po zszyciu szczeliny rodzice cieszą się efektem kosmetycznym, a lekarz wykonujący operację nie zawsze poinformuje, że powinni jak najszybciej rozpocząć rehabilitację, która zapewni małemu pacjentowi prawidłową wymowę wszystkich głosek.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj