Obniżamy poziom tłuszczu we krwi
Straszenie statyną
Czy leki obniżające cholesterol nie są przereklamowane? Być może zmieniły oblicze kardiologii, ale ile naprawdę wiemy o ich działaniu?
Naczynie krwionośne zatkane złogami miażdżycy.
Science Photo Library/Getty Images/FPM

Naczynie krwionośne zatkane złogami miażdżycy.

Przyjmowanie statyn, popularnych leków obniżających cholesterol, wystawia pacjentów na próbę charakteru. Z jednej strony codziennie, przeważnie do końca życia, powinni je zażywać, z drugiej – stale zderzają się z informacjami o szkodliwych skutkach takiej kuracji. Trudno się dziwić, że przynajmniej u części pojawiają się wątpliwości, skoro po pewnym czasie obserwują u siebie działania niepożądane, a w gazetach i Internecie czytają doniesienia o zwiększonym ryzyku uszkodzenia mięśni, wątroby lub rozwoju cukrzycy.

Czy obowiązujący w kardiologii dogmat, uznający cholesterol za głównego sprawcę miażdżycy – a w konsekwencji nadciśnienia, zawałów serca i udarów mózgu – wart jest takiego poświęcenia, by regularnie faszerować się lekami, które nie są dla organizmu obojętne? I kogo słuchać: oskarżycieli głoszących, że popularność statyn utrzymuje się wyłącznie dzięki propagowaniu dezinformacji przez ich producentów, czy obrońców, dla których są one największym farmakologicznym odkryciem przełomu XX i XXI w.?

Dwa cholesterole

Trudno znaleźć inny problem we współczesnej kardiologii i biochemii, któremu poświęcano by tyle uwagi co cholesterolowi. Zakrojone na wielką skalę badania, które zwłaszcza w USA kosztowały podatników wiele milionów dolarów, udowodniły związek między wysokim poziomem tej substancji a ryzykiem zachorowania na miażdżycę i inne choroby układu krążenia.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną