Co to znaczy: Two bee oar knot too be
Automat z językiem
Komputery nie przetłumaczą jeszcze „Pana Tadeusza” na chiński, ale z przekładami tekstów specjalistycznych radzą sobie już prawie tak dobrze jak ludzie.
Obecnie programy statystyczne potrafią tworzyć tłumaczenia w 70 proc. i więcej zgodne z oryginałem.
Sergey Ilin/PantherMedia

Obecnie programy statystyczne potrafią tworzyć tłumaczenia w 70 proc. i więcej zgodne z oryginałem.

Każdy, kto obejrzał którąś z części filmu „Star Trek”, prawdopodobnie wie, kim są Klingoni – przedstawiciele wojowniczej rasy obcych z planety Kronos. Załoga statku USS Enterprise musiała sobie radzić nie tylko z ich trudnym, wybuchowym charakterem, ale także z barierą językową. Na szczęście miała pod ręką uniwersalnego tłumacza, wyglądem przypominającego dużą latarkę (w trakcie trwania serii parokrotnie zmieniał formę).

Uniwersalny tłumacz to fikcja – nikomu dotąd nie udało się go stworzyć, co nie znaczy, że się tego nie próbuje. Od lat działają tłumacze maszynowi – programy automatycznie przekładające tekst pisany z jednego języka na drugi i są one coraz doskonalsze.

Słowo, nie zdanie

Tłumaczenie maszynowe ma długą historię, która wiąże się przede wszystkim z przekładem tekstów pisanych. Pierwsze wzmianki dotyczące tego pomysłu sięgają XVII w. i odnoszą się do wielkich uczonych – Gottfrieda Wilhelma von Leibniza oraz René Descartesa. Opracowali oni koncepcję tzw. słowników mechanicznych – urządzeń działających ni mniej, ni więcej jak nasze komputerowe słowniki. Po wprowadzeniu do nich słowa maszyna natychmiast odnajdowałaby jego tłumaczenie. Niestety, ten pomysł nigdy się nie ziścił i na powstanie pierwszego mechanicznego tłumacza trzeba było poczekać do lat 30. XX w.

Wówczas francuski inżynier armeńskiego pochodzenia Georges Artsrouni i Rosjanin Piotr Smirnow Trojański niezależnie opatentowali prototypy tłumaczy maszynowych.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj