Eta Carinae - niezwykła gwiazda Mlecznej Drogi
Czekając na supernową
Jedna z największych gwiazd Drogi Mlecznej na naszych oczach przeżywa przedśmiertne konwulsje. Wybuchnie jako supernowa. A może już wybuchła?
Materia wyrzucona przez eta Carinae w 1843 r. rozbiega się z szybkością 700 km/s, formując obłok o kształcie klepsydry.
Nathan Smith, Morse/NASA

Materia wyrzucona przez eta Carinae w 1843 r. rozbiega się z szybkością 700 km/s, formując obłok o kształcie klepsydry.

W listopadzie 1676 r. 20-letni wtedy Edmund Halley wypłynął z Anglii w trzymiesięczną podróż, której celem była Wyspa Świętej Heleny, znana dziś jako miejsce uwięzienia i śmierci Napoleona Bonaparte. Miał na niej uruchomić obserwatorium astronomiczne i opracować pierwszy katalog gwiazd nieba południowego. Mimo młodego wieku cieszył się zaufaniem kręgów polityczno-biznesowych: wyprawie patronował Karol II – władca Anglii, Szkocji i Irlandii, a jej koszty pokryła Kompania Wschodnioindyjska.

Przyszły astronom królewski i badacz słynnej komety noszącej dziś jego imię nie zawiódł mocodawców. W 1679 r. ukazał się katalog z dokładnymi pozycjami ponad 300 gwiazd, który znakomicie ułatwił nawigowanie po morzach południowych. Nikt nie spodziewał się wtedy, że opisana w nim po raz pierwszy niepozorna gwiazda, leżąca na niebie w pobliżu Krzyża Południa, awansuje w XXI w. do rangi jednego z najciekawszych i najbardziej zagadkowych obiektów Drogi Mlecznej.

72 lata później astronom i matematyk francuski Nicolas de Lacaille założył na Przylądku Dobrej Nadziei niewielkie obserwatorium astronomiczne i rozpoczął prace nad rozszerzeniem katalogu Halleya. Plonem trwających ponad rok obserwacji były pozycje 9800 gwiazd i mapa nieba południowego. Niepozorną sąsiadkę Krzyża Południa zaliczył Lacaille do gwiazdozbioru Kilu (łac.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj