Żurawie pokochały Polskę
Czerwone berety w kukurydzy
Żuraw, ptak do niedawna wybitnie płochliwy, przełamał lęk i zaczyna żyć coraz bliżej człowieka. Efekty już widać.
Co roku przez Polskę przelatuje od 70 do 100 tys. żurawi.
Gunar Ries Amphibol/Wikipedia

Co roku przez Polskę przelatuje od 70 do 100 tys. żurawi.

Aż dziw, że polskie rządy jeszcze nie wciągnęły żurawia na swoje sztandary. W latach 80. w Polsce gnieździło się około 800 par tych ptaków, dziś już dobrze ponad 15 tys. To prawie połowa populacji całej Unii Europejskiej, a polskich gniazd nadal przybywa. Spośród dużych ptaków i takich, o których każdy słyszał (choć już nie do końca wie, jak one wyglądają), właśnie żurawie odnoszą największe sukcesy i są niekwestionowanymi ptasimi zwycięzcami transformacji. Co prawda populacja bielika, fantazyjnie odwzorowanego na polskim godle, też szybko rośnie, podobnie liczebność zwiększają gęś gęgawa, bocian czarny i łabędź niemy, ale żaden z nich – no, może z wyjątkiem łabędzia dającego się zimą karmić z ręki – nie przeszedł równie głębokiej rewolucji. Najłatwiej przekonać się o tym wczesną jesienią.

Jeśli maj jest miesiącem słowików, to październik należy do żurawi. Dziesiątki tysięcy tych ptaków ciągną na południe Europy i do Afryki Północnej. Raczej im się nie spieszy, wędrują powoli, a po drodze zatrzymują się na odpoczynek. Lecą w dzień i śpią w nocy. Spędzają ją wspólnie w bezpiecznych, podmokłych i co roku tych samych miejscach, które ornitolodzy nazywają noclegowiskami. Ptaki wybierają najczęściej płytkie rozlewiska, stawy rybne, śródleśne bagna, duże trzcinowiska w zatokach jezior, łąki, a ostatnio pola uprawne, także te pozbawione wody.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną