My, dzieci wyścigu zbrojeń atomowych
Bombowy węgiel
Pół tysiąca próbnych wybuchów nuklearnych z okresu zimnej wojny przynosi dziś pożytek nauce i kryminologii. Pomaga w ściganiu fałszerzy i kłusowników.
Amerykańska próba jądrowa Romeo. Atol Bikini. 27 marca 1954 r.
United States Deprtment of Energy

Amerykańska próba jądrowa Romeo. Atol Bikini. 27 marca 1954 r.

Poranna toaleta. Pracowicie szorujesz zęby, promieniejąc z radości na widok ich bieli. Warto wiedzieć, że zęby także promieniują, i to dosłownie, ponieważ dawno temu zostały wzbogacone dodatkowymi dawkami promieniotwórczego izotopu węgla 14C (zwykły węgiel ma liczbę masową 12C). Jego nadwyżka w szkliwie zębów to konsekwencja prób atomowych prowadzonych na Ziemi w najostrzejszej fazie zimnej wojny, czyli w latach 50. i 60. XX w. Zęby urodzonych właśnie wtedy zawierają szczególnie dużo tej radioaktywnej substancji. Ci, którzy przyszli na świat w późniejszych dekadach, mają jej mniej, ale wciąż powyżej normy.

Nie ma powodu do obaw. Stężenie izotopu 14C w szkliwie jest zbyt małe, aby mogło zagrozić zdrowiu człowieka. Zarazem jednak na tyle duże, że ten „bombowy węgiel”, jak mówią Anglosasi, na zawsze pozostanie cechą charakterystyczną ludzi urodzonych w epoce atomowej. To nasz znak rozpoznawczy nieusuwalny także po śmierci.

Gdybyśmy urodzili się wcześniej, nie mielibyśmy w sobie żadnych odpadów atomowych. Z kolei u tych, którzy na świat przyszli w XXI stuleciu, nadwyżka bombowego węgla wynosi tylko parę procent powyżej normy. Ten ślad po zimnowojennym wyścigu atomowym powinien się całkowicie zatrzeć w ciągu paru dekad.

Atomowa dostawa

Najwięcej „bombowego” śmiecia unosiło się w powietrzu dokładnie pół wieku temu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną