Migrena to nie fanaberia. Jak sobie z nią radzić?
Ból z globusem
W dawnych czasach na bóle zwane potocznie globusem cierpiały głównie zamożne matrony.
Peter Crowther/Getty Images

W dawnych czasach na bóle zwane potocznie globusem cierpiały głównie zamożne matrony.

Migrena zaczyna się na ogół w okolicy czoła, skroni lub tyłu głowy.
staras/PantherMedia

Migrena zaczyna się na ogół w okolicy czoła, skroni lub tyłu głowy.

Dość popularnym dzisiaj sposobem walki z migreną jest elektrostymulacja nerwu trójdzielnego.
Getty Images

Dość popularnym dzisiaj sposobem walki z migreną jest elektrostymulacja nerwu trójdzielnego.

Na ogół same zmiany stylu życia nie wystarczą. Joannę łupie nieraz w skroni przez tydzień, ale po takim maratonie ma później dwa miesiące spokoju. Z kolei Maciej w ciągu ostatnich 30 dni przebył osiem jednodniowych migren i siedem epizodów niespecjalnie ciężkich bólów. To w jego życiu norma, więc zdążył się przyzwyczaić. – Przyjmuję regularnie leki, które mają ograniczyć liczbę ataków – mówi. Na przykład propranolol, stworzony do leczenia nadciśnienia, okazał się przydatny w profilaktyce napadów migrenowych (kolejna tajemnica: nie wiadomo, skąd tak dobroczynne działanie preparatu, który prowadzi do rozszerzenia naczyń krwionośnych, choć lecznicze tryptany je przecież zwężają). Dobre efekty przynoszą niektóre leki przeciwpadaczkowe, ale to również kuracja niepozbawiona wad. Zwłaszcza wiele pacjentek – z uwagi na ryzyko tycia – stanowczo ją odrzuca.

Szanse na skuteczny lek na migrenę

Nie można się dziwić, że większość chorych z konieczności skazana jest na walkę z migreną metodą prób i błędów. Każdą nowinkę przyjmują entuzjastycznie, lecz z czasem okazuje się, że większą rolę odgrywa tu efekt placebo. Co prawda niektóre pomysły zaskoczyły samych lekarzy – tak się na przykład stało z toksyną botulinową, którą w dermatologii kosmetycznej wstrzykuje się do mięśni twarzy w celu czasowej likwidacji zmarszczek. Początkowy entuzjazm dla wykorzystywania tej metody przy zapobieganiu migrenie przygasł na jakiś czas, ale po kilkunastu latach okazuje się, że nie jest ona całkowicie bezużyteczna. – W migrenie epizodycznej nie widać większych efektów, ale w przewlekłej, gdy pacjent mimo leczenia cierpi przez co najmniej 15 dni w miesiącu, warto spróbować – zachęca doc. Rożniecki. Wysoka cena (powyżej 1 tys. zł) odstrasza wielu chorych, zwłaszcza że efekt przeciwbólowy utrzymuje się tylko od trzech miesięcy do pół roku (dobra rada: przeciwmigrenowe działanie botoksu to nie to samo co poprawa wyglądu, zabieg powinien wykonać lekarz obeznany z techniką podania toksyny w 31 punktach głowy i szyi).

Inny popularny dziś sposób walki z migreną to elektrostymulacja nerwu trójdzielnego. Za ponad tysiąc złotych można się zaopatrzyć w specjalną opaskę na głowę i zestaw elektrod, które przez 20 minut wysyłają impulsy elektryczne do gałęzi czołowych nerwu trójdzielnego. – Nie można powiedzieć, że to urządzenie nie działa – twierdzi prof. Stępień. – Ale z całą pewnością nie jest panaceum i nie wszyscy odnoszą korzyść poza przyjemnym relaksem.

Zdaniem prezesa Polskiego Towarzystwa Bólów Głowy doświadczenia z domową elektrostymulacją są wciąż niewielkie: – Opierając się na doniesieniach zagranicznych, nie mogę zagwarantować pełnego sukcesu. To alternatywa dla chorych, którzy nie reagują na leki lub mają po nich zbyt dotkliwe działania niepożądane.

Jednak w porównaniu z proponowaną w leczeniu migreny akupunkturą lub homeopatią i bioenergoterapią, tego rodzaju stymulacji broni przynajmniej naukowe piśmiennictwo. Jeśli więc kogoś stać, by wydać na urządzenie sporą sumę (elektrody zużywają się po trzech miesiącach, potem trzeba kupić nowe), nie można mu tego zabronić, ale warto przestrzec, że wydatek może się okazać chybiony. Każdy pacjent sam musi się zorientować, co mu pomaga, a co szkodzi.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj