Jak tłumaczą się ludzie, którzy odrzucają wegetarianizm? Na 4 sposoby
Nikt do niejedzenia mięsa nie zmusza. A jednak ci, którzy nie potrafią z niego zrezygnować, tłumaczą się gęsto – choćby przed znajomymi wegetarianami. Zwykle zresztą sięgają po te same cztery argumenty.
Dlaczego warto przejść na wegetarianizm?
Steven Lilley/Flickr CC by 2.0

Dlaczego warto przejść na wegetarianizm?

Szkoda Ci zwierząt? To może pora przejść na wegetarianizm? – pytali w POLITYCE Paweł Walewski i Marcin Rotkiewicz. To pytanie dobrze wyraża wątpliwości osób jedzących mięso, ale niedecydujących się – z różnych względów – na wegetariańską dietę. Mniej więcej wiadomo, w jakich warunkach hoduje się zwierzęta i jak oprawia się mięso, ale gdy przystępujemy do jedzenia, wolimy o tym raczej nie rozmyślać.

Z tym szczególnym rodzajem zakłopotania (co niektórzy określają te zachowania dosadniej – jako przejaw hipokryzji) mierzymy się zwłaszcza w obecności znajomych wegetarian. Zapewne niejeden jarosz usłyszał w swoim życiu: „Nie jesz mięsa? To świetnie! Ja bym tak nie potrafił, bo…”. Istotnie, ludzie jedzący mięso – przynajmniej ci, których od czasu do czasu dręczą wyrzuty sumienia – nierzadko potrzebują się usprawiedliwić.

Argumenty, które przytaczają na swoją obronę, usystematyzował właśnie periodyk „Appetite” o międzynarodowym zasięgu, przyglądający się bacznie naszym nawykom żywieniowym – zwłaszcza z uwzględnieniem różnic kulturowych.

Pismo przytacza badania psychologa Jareda Piazzy z Lancaster University, inspirowane książką Melanie Joy „Why We Love Dogs, Eat Pigs, and Wear Cows” (Dlaczego kochamy psy, zjadamy świnie i ubieramy się w krowy). Dlaczego więc kochamy psy, ale świń i innych zwierząt, które trafiają na stoły, już nam nie żal? Joy uważa, że tłumaczymy się na trzy sposoby – stąd teoria „trzech N”. Każdy argument Joy opatruje jednym wyrazem na tę literę. Jared Piazza dopisał czwarte, przeoczone wcześniej N. Tak powstała poniższa lista kluczowych i powszechnych argumentów na rzecz jedzenia mięsa, wysuwanych przez ludzi, którzy na wegetarianizm – jak twierdzą – nie mogliby się zdecydować.

1. Bo to naturalne (natural) – w toku socjalizacji przyzwyczajono nas, że mięso po prostu się zjada, a zwierzęta zostały stworzone po to, by służyć człowiekowi również w taki sposób. Czyli jako podstawowy pokarm. Dawniej ludzkość była zmuszona polować, żeby przetrwać. Dziś zwolennicy mięsa są skłonni przypuszczać, że tak ukształtowały nas biologia i długie procesy ewolucyjne. Nic w tym zatem zdrożnego, że podtrzymujemy tradycję praludzi.

2. Bo to normalne (normal) – większość społeczeństwa nie może się przecież mylić. Rachunek jest prosty: odsetek wegetarian przekracza ledwie 400 mln, cała reszta świata regularnie mięso zjada. Jedzenie mięsa jest zatem społecznie akceptowalne i poniekąd narzucone. Poza tym każda społeczność żyje według odgórnie ustalonych norm i nie zawsze widzi się powody, żeby je jakkolwiek przekraczać.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj