szukaj
Czy smartfony zniszczą naszą pamięć?
Wyszukiwarki, Wikipedia, notatki na smartfonie – coraz rzadziej polegamy na własnej pamięci, a coraz częściej na tej elektronicznej. Ze szkodą dla naszych wspomnień – twierdzą naukowcy.
.
Garry Knight/Flickr CC by 2.0

.

Zwyczaj wyszukiwania wszelkich informacji w internecie czy w pamięci naszych urządzeń uniemożliwia budowanie długotrwałych wspomnień – twierdzi dr Maria Wimber z Uniwersytetu Birmingham. Jej zespół przebadał ostatnio 6 tysięcy dorosłych osób z Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Włoch, Hiszpanii, Belgii, Holandii i Luksemburga właśnie pod kątem tego, jak coraz większe poleganie na pamięci wirtualnej wpływa na naszą osobistą.

Jedna trzecia z badanych okazała się sięgać w pierwszej kolejności po komputer albo telefon, gdy potrzebowali przywołać jakąś informację. W przypadku Brytyjczyków aż połowa „najpierw szuka online”. O ile większość z nich potrafiła przypomnieć sobie np. ważne numery telefonów z dzieciństwa, o tyle obecnego numeru do pracy czy do najbliższych – już nie.

Zapomniana pamięć

Tendencja ta, nazywana „outsourcingiem pamięci”, oczywiście zwalnia nas z konieczności żmudnego zapamiętywania takich rzeczy, jak właśnie numery telefonów czy kont bankowych. Ale naukowcy z Birmingham twierdzą, że przesadne poleganie na urządzeniach ma długotrwały wpływ na budowę naszych wspomnień.

Nasz mózg wzmacnia wspomnienia za każdym razem, gdy je przywołujemy. A jednocześnie kasuje te niepotrzebne. Ten niepozorny zabieg to niezwykle skuteczny sposób tworzenia pamięci trwałej – tłumaczyła dr Wimber na łamach BBC. 

Podobny proces nie zachodzi jednak, gdy zamiast z własnej pamięci korzystamy z tej zewnętrznej. Bierne powracanie do informacji, na przykład sprawdzanie czegoś w wyszukiwarce – mówi dr Wimber – nie buduje trwałego śladu w pamięci.

Cyfrowa amnezja

Przywoływane wcześniej numery telefonów może nie wydają się bardzo przekonującym argumentem za ćwiczeniem pamięci. (Wśród badanych tylko połowa Brytyjczyków pamiętała numer swojego partnera, choć wśród Włochów odsetek ten sięgał aż 80 proc.). Ale zdaniem naukowców coraz częściej każemy urządzeniom zapamiętywać za nas znacznie ważniejsze rzeczy: informacje o poznanych osobach albo to, co i kiedy dokładnie robiliśmy. Stąd pojęcie „cyfrowej amnezji”.

Jak wynika z jej badania, postępujące eksportowanie wspomnień wynika z przekonania, że w każdej chwili będziemy w stanie je wydobyć z telefonu czy komputera. Na przykład znaleźć właściwe zdjęcie albo maila. I jakoś nie martwi nas groźba zgubienia czy kradzieży telefonu albo dłuższych problemów z dostępem do sieci. Ale jest jeszcze inne ryzyko.

Coraz więcej rejestrujemy i zapisujemy na urządzeniach elektronicznych. A jednocześnie coraz mniej informacji trafia do naszej pamięci długotrwałej. A to może skutkować tym, że zaczniemy mieć problemy z zapamiętywaniem nawet bieżących wydarzeń – ostrzega dr Wimber.

źrodło: BBC, Kaspersky Lab

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj