David Shugar: biofizyk z politycznymi ambicjami
Fizyka i polityka
Zmarły niedawno w wieku 100 lat David Shugar, człowiek legenda, twórca polskiej szkoły biofizyki, kilkakrotnie ocierał się o Nobla. Jego niezwykłej karierze naukowej co rusz towarzyszyły kłopoty polityczne.
Prace Shugara kilkakrotnie były rozważane przez Komitet Noblowski. Lecz Shugar nie był typem wizjonera.
materiały prasowe

Prace Shugara kilkakrotnie były rozważane przez Komitet Noblowski. Lecz Shugar nie był typem wizjonera.

Ponad 400 publikacji naukowych, monografie i podręczniki, ponad 10 tys. cytowań. O takiej statystyce wieńczącej naukową karierę marzy zapewne każdy uczony. Dla większości jest nieosiągalna. Jeszcze trudniej przejść do historii jako twórca szkoły naukowej, która łączy kolejne pokolenia wybitnych badaczy.

David Shugar urodził się w 1915 r. na Kielecczyźnie, ale już w wieku czterech lat zamieszkał z rodzicami w Kanadzie. Studiował na wydziale fizyki Uniwersytetu McGill w Montrealu i tam zrobił doktorat w 1940 r. W czasie wojny służył w marynarce, gdzie zajmował się urządzeniami do detekcji łodzi podwodnych. Jego naukowe zainteresowanie ultrasonografią (oraz polityką) przysporzyło mu wkrótce potem sporo kłopotów.

Od 1946 r. pracował w kanadyjskim ministerstwie zdrowia i spraw socjalnych, zajmował się zastosowaniami fizyki w diagnostyce medycznej, brał udział m.in. w projekcie rozwoju technik ultrawirowania – dziś powszechnie używanych w biologii molekularnej. Już wtedy łączył fizykę z biologią. W Paryżu, gdzie znalazł się w 1948 r., pracował nad kinetyką i mechanizmami działania enzymów, ale dopiero w Brukseli, mniej więcej w tym samym czasie, kiedy James Watson i Francis Crick pracowali nad modelem podwójnej helisy DNA, zajął się fizyką kwasów nukleinowych i białek.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj