Techno echo. Przegląd nowości technicznych
Prezentujemy dwa nowe trendy, którymi sami podążać nie zamierzamy ze względów budżetowych – ale wydają nam się interesujące. Pokazują one, jak różnych strategii używają producenci walczący o względy odbiorców swoich produktów.
Leica M-D
materiały prasowe

Leica M-D

Mniej, za to drożej

Niemcy postanowili odrzeć swój nowy model Leiki z absolutnie wszystkich zewnętrznych atrybutów nowoczesności, elektronikę chowając w korpusie, ten natomiast wykonując zgodnie z designerskimi wzorcami sprzed lat. Pięknie zaprojektowana, wykonana z kosmiczną precyzją Leica M-D ma więc wyłącznie ręczne nastawy, a przede wszystkim ma… brak wyświetlacza LCD. Zamiast niego zainstalowano wyłącznie wyrafinowanej konstrukcji analogowy wizjer dalmierzowy. Producent chce umożliwić użytkownikom tego aparatu powrót do „radości oczekiwania” na ostateczny wynik działalności fotograficznej, czyli czegoś charakterystycznego dla fotografii analogowej. Akt naciśnięcia spustu migawki, cichy jak marzenie, jak to w Leikach, ma być też niezakłócany przez obraz wyświetlający się na ekranie LCD. Pokusa przeglądania wykonanych zdjęć lub, nie daj Boże, dzielenia się nimi w mediach społecznościowych, zostaje skutecznie wyeliminowana.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj