Jak się komunikują rośliny
Rozmowy drzew
Niemiecki leśnik Peter Wohlleben, autor książki „Sekretne życie drzew”, mówi, że drzewa z plantacji z przyciętymi korzeniami nie stworzą sieci socjalnych połączeń, nie będą się komunikować i wspierać.
Peter Wohlleben
Christine Olsson/TT/Scanpix

Peter Wohlleben

Anna Maziuk: – O drzewach mówi pan jak o ludziach, że słyszą, rozmawiają ze sobą, wyczuwają smaki…
Peter Wohlleben: – Zgadza się, drzewa rozpoznają na przykład ślinę różnych zwierząt. Najnowsze badania Uniwersytetu w Lipsku pokazują, że kiedy jeleń wgryza się w gałązkę, buk reaguje inaczej, niż kiedy łamie ją człowiek. Jeszcze inaczej drzewa reagują na ślinę gąsienic. Np. dęby wydzielają wtedy specjalny sygnał zapachowy, wzywając w ten sposób na pomoc drapieżniki, małe osy błonkówki. Składają one jaja w pożerających liście gąsienicach, które w konsekwencji zostają zjedzone od środka.

Jak wygląda komunikowanie się drzew?
Drzewa porozumiewają się poprzez system korzeni nazywany wood wide web. Przekazywane są tam ostrzeżenia dla sąsiadów, aby mogli się przygotować na niebezpieczeństwo: ataki insektów czy susze. Te sygnały przesyłane są, podobnie jak w przypadku naszego systemu nerwowego, zarówno poprzez impulsy elektryczne, jak i substancje chemiczne. Tam gdzie nie sięgają korzenie drzew, informacje pobierane są przez połączoną z nimi sieć grzybów. Drzewa odwdzięczają się swoim „pomocnikom”, dostarczając im cukier. Grzyby z kolei rozdzielają go pomiędzy rywalizującymi gatunkami, takimi jak buk i dąb czy daglezja i brzoza, zabezpieczając się w ten sposób na wypadek problemów z głównymi żywicielami.

O czym jeszcze drzewa rozmawiają?

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj