Dlaczego pomidory są niesmaczne i jak sprawić, żeby znowu były słodkie?
Naukowcy przyjrzeli się genom pomidora, żeby ustalić, dlaczego stał się mniej słodki.
Naukowcy rozbiorą gen pomidora żeby sprawić dlaczego stały się one mniej słodkie.
Marijana Petrovic/StockSnap.io

Naukowcy rozbiorą gen pomidora żeby sprawić dlaczego stały się one mniej słodkie.

Krojąc blady i smakujący jak kartka papieru plaster pomidora, łatwo zapomnieć, że ten (niegdyś przepyszny) składnik kanapek i sałatek jest w istocie... owocem. Dlaczego więc pomidory nie są składnikiem słodkich sałatek owocowych? Może dlatego, że dzisiejszy pomidor nie ma w sobie nic z dawnej słodyczy.

Jak się okazuje, tezę, którą wyjątkowo często możemy usłyszeć z ust naszych dziadków, podchwycili amerykańscy naukowcy. W prestiżowym magazynie „Science” opublikowano właśnie wyniki badań, w których rozłożyli genotyp pomidora na części pierwsze tylko po to, aby sprawdzić, dlaczego utracił on swój pierwotny smak.

Jak dawniej smakował pomidor?

Okazuje się, że słodszy smak pomidora z przeszłości to nie sztuczka pamięci w głowie osób starszych. Jak twierdzą naukowcy z University of Minnesota, dziesiątki lat temu, zanim gospodarka amerykańska przestawiła się przemysłową uprawę warzyw i owoców, pomidory rzeczywiście miały zupełnie inny smak. Jednak w trakcie przystosowywania pomidora do nowego, bardziej intensywnego sposobu uprawy utracił on właściwości, dzięki którym był tak smaczny.

Dowód na to, że dzisiejsze pomidory – dostępne cały rok w sklepach rumiane i pulchne – w znaczący sposób różnią się smakiem od swoich kuzynów wielkości dużej jagody, które wyewoluowały 50 milionów lat temu, znajduje się w DNA rośliny.

Dzięki szczegółowym badaniom jej genotypu naukowcy nie tylko wyodrębnili, które konkretnie geny zostały zmienione, ale też udało im się stworzyć swojego rodzaju „mapę drogową”, dzięki której rolnikom może udać się przywrócić owocom tych roślin dawny smak.

Co zrobić, żeby pomidor był znowu słodki?

Zadanie może wydawać się banalne, ale w praktyce wcale takie nie było. Naukowcy byli zmuszeni do niezwykle szczegółowego przeanalizowania genotypu pomidora. W praktyce oznaczało to senkwencjonowanie genomu 398 gatunków pomidora, włączając w to zarówno te hodowanie komercyjnie, jak i gatunki dzikie.

W ciągu kolejnych kilku lat naukowcy przeprowadzili kilkadziesiąt paneli konsumenckich, podczas których testowali 101 odmian pomidora. Wszystko po to, aby ustalić, która z nich jest „najbardziej pomidorowa” i najbardziej smakuje konsumentom.

Następnie naukowcy użyli techniki chromatografii gazowej, aby odparować próbki pomidora i uporządkować jego cząsteczki, czego efektem była lista koncentracji konkretnych związków chemicznych w danej próbce i przystąpili do analizy, koncentrując się na związkach, które są odpowiedzialne za smak. Dzięki porównaniu wyników paneli konsumenckich z wynikami z laboratorium naukowcy wyodrębnili 13 substancji, które są odpowiedzialne za najbardziej pomidorowy smak pomidora.

Po tych ustaleniach naukowcy wrócili do genotypu pomidora i wyodrębnili gen odpowiedzialny za powstawanie w owocu dużej ilości związków znajdujących się na wcześniejszej liście.

Dzięki tym i innym jeszcze bardziej skomplikowanym zabiegom naukowcy za kilka lat będą w stanie wyhodować pomidory, które będą duże, pulchne, czerwone, smaczne, a do tego hodowane na przemysłową skalę.

Z jednej strony możemy się cieszyć, ponieważ pomidory są jednymi z najzdrowszych, uprawianych na szeroką skalę owoców. Dostarczają potrzebnych organizmowi witamin A i E oraz są dobrym źródłem antyoksydantów.

Z drugiej zaś strony – możemy pozwolić sobie na obojętne wzruszenie ramion, ponieważ trzeba uczciwie powiedzieć, że polskie pomidory, dostępne latem na targu, są czerwone, pulchne i absolutnie pyszne.

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj