Czy przedwiosenna aura utrudnia życie? A może przewlekłe zmęczenie to ściema?
Dla zmęczonych i niewyspanych
Czują się podle, kiedy spada ciśnienie. Nie śpią i cierpią na ból głowy, gdy wieje wiatr. Albo odczuwają przewlekłe zmęczenie – nawet już wtedy, kiedy się budzą.
Chroniczny brak sił, kłopoty ze snem, zaburzenia depresyjno-lękowe mogą skutecznie uprzykrzać życie.
Silvia Viñuales/Flickr CC by 2.0

Chroniczny brak sił, kłopoty ze snem, zaburzenia depresyjno-lękowe mogą skutecznie uprzykrzać życie.

Czy to są wydumane choroby, na które wpływ mogą mieć częste zmiany pogody, czy rzeczywiste problemy, które nasilać się będą wraz z nadejściem wiosny? Kiedyś nazywano to wiosennym przesileniem. „W marcu jak w garncu” – powiada staropolskie przysłowie, które celnie oddaje aurę, z jaką będziemy mieć do czynienia w najbliższym czasie. Ale czy może mieć ona realny wpływ na nasze samopoczucie?

Aby nauczyć ludzi chorować (czytaj: zachęcić do kupowania leku na wydumane schorzenie), najlepiej zbudować w nich przeświadczenie, że nie są ze swoim problemem osamotnieni. Dla potrzeb wypromowania tabletek Meteo („na dolegliwości pogodowe”, prawie 10 zł za 10 pastylek zawierających kilka wyciągów roślinnych, witamin i mikroelementów) uruchomiono kilka lat temu – z udziałem socjologa, synoptyka i redaktora naukowego czasopisma nomen omen „Essentia Medica” – Ogólnopolski Program Edukacyjny „Meteowrażliwi”. „Naszą misją jest przełamywanie barier oraz świadome mówienie o meteopatii, która jest dolegliwością niemającą nic wspólnego z fanaberią czy hipochondrią – napisano dumnie w oficjalnym oświadczeniu. – Celem i misją ludzi skupionych wokół „Meteowrażliwych” jest edukowanie Polaków, jak radzić sobie z tą dolegliwością”.

Co to jest meteopatia i przewlekłe zmęczenie?

Nie do wszystkich jednak ta filozofia przemawia. Zdaniem sceptyków meteopatia należy do tych ewentualnych schorzeń, na które szczególny wpływ ma osobiste nastawienie potencjalnego pacjenta – albo się złej pogodzie poddaje i wtedy cierpi na ból głowy oraz brak sił, albo mężnie stawia czoła wahaniom ciśnienia i po prostu ich nie odczuwa.

Podobna dyskusja towarzyszy zespołowi przewlekłego zmęczenia – równie tajemniczej dolegliwości, której przyczyny są uważnie badane już od jakiegoś czasu. Pojawiły się wyliczenia wskazujące na spore rozpowszechnienie zjawiska, zaobserwowanego u miliona Amerykanów i 2,6 proc. światowej populacji. Problem ten szczególnie interesuje psychiatrów, którzy dochodzą do diagnozy poprzez wykluczenie u pacjenta innych chorób: na przykład serca, zaburzeń hormonalnych lub depresji. Nowy snop światła rzucają badania australijskich naukowców opublikowane w lutym w periodyku „Clinical Experimental Immunology”, które łączą zaburzenie z uszkodzeniem pewnych receptorów w komórkach odpornościowych. A zatem – dobra wiadomość dla hipochondryków i leniuchów: wasze problemy można zwalić na biologię! Łatwiej z tym żyć, prawda?

Ale nie obracajmy wszystkiego w żart. Chroniczny brak sił, kłopoty ze snem, zaburzenia depresyjno-lękowe mogą skutecznie uprzykrzać życie. Im lepiej poznajemy pracę ludzkiego mózgu – w połączeniu z innymi układami, np. immunologicznym – tym więcej niuansów potrafimy zrozumieć, wytłumaczyć, a w ślad za tym pojawia się szansa znalezienia remedium na mniej lub bardziej urojone dolegliwości.

Obecnie jeśli pacjent ma postawioną diagnozę zespołu stałego zmęczenia, proponuje mu się kurację opartą na lekach przeciwdepresyjnych. Być może to fałszywy kierunek i leczenie powinno raczej polegać na terapii przeciwzapalnej lub wzmacniającej układ odporności? Wspomniana praca naukowców z Griffith University pokazuje, że u chorych z tym zespołem kluczową rolę odgrywa receptor uczestniczący w transporcie wapnia do wnętrza komórek – u osób tych liczba takich receptorów była wyraźnie mniejsza niż u ludzi w pełni zdrowych.

Żeby było jasne: badania są nadal w początkowej fazie i może to być dopiero hipoteza, którą trzeba sprawdzić w kolejnych eksperymentach. Tymczasem u nas wiosna za pasem, a pogoda jest bardzo kapryśna. Jeśli to odczuliście, być może rzeczywiście należycie do meteopatów. Ale wtedy mimo wszystko lepiej się wyspać, niż sięgać po pigułkę Meteo.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj