szukaj
Elektryzujące odkrycie sondy Cassini na Enceladusie. Wspaniały koniec najważniejszej misji NASA
Sonda Cassini kończy swoją niezwykłą misję
Misja Cassini-Huygens powoli dobiega końca, jednak nawet teraz dostarcza naukowcom informacji przełomowych dla rozwoju nauki. Tym razem przełom dotyczy Enceladusa i możliwości odnalezienia innego życia w kosmosie.
Elektryzujące odkrycie sondy Cassini na Enceladusie. Czy odnajdziemy tam życie?
Kevin Gill/Flickr CC by 2.0

Elektryzujące odkrycie sondy Cassini na Enceladusie. Czy odnajdziemy tam życie?

Cassini wykonała prawie 2,5 miliona poleceń z Ziemi, zebrała ponad 600 GB danych, odkryła 10 księżyców Saturna, dokonała prawie 160 bliskich przelotów koło księżyców Saturna.
NASA

Cassini wykonała prawie 2,5 miliona poleceń z Ziemi, zebrała ponad 600 GB danych, odkryła 10 księżyców Saturna, dokonała prawie 160 bliskich przelotów koło księżyców Saturna.

Badania Cassiniego pozwoliły ustalić, że pod powierzchnią Tytana znajduje się ogromny ocean wodny.
NASA

Badania Cassiniego pozwoliły ustalić, że pod powierzchnią Tytana znajduje się ogromny ocean wodny.

Żadna inna misja kosmiczna nie była tak udana jak Cassini-Huygens. Dziś powoli zbliżamy się do jej końca, jednak odkrycia 20-letniej sondy wciąż nie przestają elektryzować. Dzięki informacjom od Cassiniego naukowcy z NASA wpadli na trop niesamowitego odkrycia, które sprawi, że życia w kosmosie nie będziemy już szukać na Tytanie czy Marsie, ale na drugim co do wielkości księżycu Saturna – Enceladusie.

W 2005 r. sonda Cassini odkryła tam tzw. tygrysie pasy. Są to długie równoległe linie na powierzchni księżyca, z których dość regularnie tryskają w górę gejzery na odległość tysięcy km. Gdy sonda Cassini była najbliżej Enceladusa (mniej więcej 48 km nad powierzchnią księżyca), odkryła w tych gejzerach wodór, który na Ziemi jet gazem pozwalającym formować się mikroorganizmom.

Uczeni odpowiedzialni za misję twierdzą, że wodór bierze się z kominów hydrotermalnych, które emitują rozmaite substancje (w tym ów wodór) z dna podpowierzchniowego oceanu Enceladusa. Jest to ocean wodny. Ponieważ uważa się, że najbardziej prawdopodobny scenariusz powstania życia na Ziemi przewiduje jego kreację właśnie wokół podobnych ziemskich kominów hydrotermalnych, Enceladus staje się najbardziej prawdopodobnym miejscem znalezienia życia w kosmosie. Niesamowita końcówka niesamowitej misji kosmicznej.

Żegnamy sondę Cassini

Pod koniec kwietnia jedno z największych wspólnych kosmicznych przedsięwzięć agencji NASA i ESA, a więc misja sondy Cassini-Huygens do Saturna i jego księżyców, osiągnie etap wielkiego finału. We wrześniu sonda spłonie w atmosferze Saturna.

Można śmiało powiedzieć, że żadna inna misja kosmiczna nie była tak udana jak Cassini-Huygens. Żadna inna sonda nie dokonała tak wielu ważnych odkryć i nie zebrała tak wielu danych. Może w przyszłości marsjański Mars Reconnasissance Orbiter jej dorówna? Ale też Cassini miał nieco ułatwione zadanie, ponieważ wysłano go do najbardziej dynamicznego i niezwykłego miejsca w Układzie Słonecznym – do układu Saturna.

Tam naprawdę sporo się dzieje, dlatego ta planeta nie ma sobie równych. W związku z tym do końca roku 2016 r., po 12 latach misji, sonda Cassini-Huygens wykonała prawie 2,5 miliona poleceń z Ziemi, zebrała ponad 600 GB danych, odkryła 10 księżyców Saturna, dokonała prawie 160 bliskich przelotów koło księżyców Saturna, przebyła odległość 2,2 mln km, na podstawie danych przez nią zebranych napisano 3616 prac naukowych, okrążyła Saturna 243 razy, wykonała 380 tys. zdjęć i ponad 350 razy uruchamiała swoje silniki. Wow!

Co odkryła sonda Cassini?

Wyniesiona w kosmos w 1997 r. sonda Cassini-Huygens (Cassini – NASA – to orbiter krążący wokół Saturna i jego księżyców, natomiast Huygens – ESA – to przytwierdzony do Cassiniego próbnik zrzucony na powierzchnię Tytana, czyli największego księżyca Saturna, w 2005 r.) w końcu, w 2004 r. dotarła w pobliże Saturna.

Szmat drogi – około 1,5 miliarda km od Ziemi, czyli ponad dziewięć odległości Ziemia–Słońce. Podróż trwała siedem lat. Gdy w połowie tego roku osiągnęła orbitę Saturna, pierwszą obserwacją sondy była wielka sześciokątna burza na biegunie północnym odkryta wcześniej przez sondę Voyager. Jest to niezwykłe zjawisko, jedyne w Układzie Słonecznym; chmury burzy układają się w wyraźną i foremną sześciokątną strukturę, cały układ obraca się i potrzebuje na pełen obrót prawie 11 godzin, a jeden prosty bok sześciokąta ma długość prawie 14 tys. kilometrów. Nie jest to typowy huragan, lecz raczej fala stojąca w atmosferze, która może istnieć od setek, a nawet tysięcy lat.

Czytaj także

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj