Obserwowanie skrzydlatych coraz bardziej popularne
Jak działa ptak
O czym myślą ptaki, gdy na nas patrzą?
Chwostka koroniasta – nieduża, a radzi sobie z problemami, które my rozwiązujemy za pomocą teorii gier.
Auscape/UIG/Getty Images

Chwostka koroniasta – nieduża, a radzi sobie z problemami, które my rozwiązujemy za pomocą teorii gier.

Rekordy śrubowane są nawet w tak spokojnej działalności, jak podglądanie ptaków. Obserwatorzy ścigają się m.in. na liczbę widzianych gatunków. W Polsce za bardzo porządny wynik uchodzi 300 pozycji na życiowej liście obserwacji. Pierwsze sto gatunków dostrzega się dość prosto, w miastach, gdzie ptaki są mniej płochliwe, nie trzeba lornetki. Z drugą setką jest trochę więcej ceregieli, nadal uzupełniają ją także osobniki pospolite, ale raczej te nierzucające się w oczy, kryjące się w koronach drzew albo gęstych szuwarach – tu lornetka jest już nieodzowna.

O setce trzeciej trudno myśleć bez lunety umożliwiającej obserwacje z dużej odległości. Nie obejdzie się bez doświadczenia, porządnej wiedzy, gdzie ptaki spotkać i jak je w terenie wypatrzyć oraz rozpoznać po głosie, a także mnóstwa wolnego czasu na wyjazdy w góry, nad morze, w doliny rzek i nad stawy. No i trzeba mieć sporo szczęścia. Aspirujący do klubu 300 potrafią przejechać całą Polskę i tylko przez chwilkę popatrzyć na przybysza z daleka, wyłącznie po to, by go odhaczyć.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj