Dlaczego warto być otwartym na ludzi z innych kultur
Lek na lęk
„Budowa wieży Babel” Martena van Valckenborcha, około 1600 r.
www.bridgemanimages.com

„Budowa wieży Babel” Martena van Valckenborcha, około 1600 r.

Prof. Anna Czajka-Cunico
Leszek Zych/Polityka

Prof. Anna Czajka-Cunico

audio

AudioPolityka Agnieszka Krzemińska - Lek na lęk

No i ten wszechobecny pragmatyzm. W szkołach prawie nie ma łaciny, etyki czy filozofii, bo większość uważa, że ważniejsze są przedmioty praktyczne. Nie rozumieją, że coś, co wydaje się fanaberią, jest kluczowe, by zrozumieć złożoność świata.
Humanistyka jest podstawą, bo dostarcza kategorii do ujmowania rzeczywistości. W dodatku dziś musi być międzykulturowa, bo w przypadku każdego problemu trzeba konfrontować nasze podejście z podejściami wywodzącymi się z innych tradycji, inaczej rozwiązanie pozostaje niepełne i cząstkowe, podczas gdy powinno być uniwersalne. Od lat próbuję takie myślenie zaszczepić u nas, ale czasem czuję się jak św. Antoni przemawiający do ryb.

Z wykonanego niedawno dla nas sondażu wynika, że Polacy najbardziej boją się terrorystów i uchodźców, których większość nie widziała na oczy, a ostatnio Grzegorz Schetyna ogłosił, że PO nie ma zamiaru przyjmować „nielegalnych imigrantów”. Czy winne są temu media, pragmatyzm i egoizm czy właśnie ignorancja?
Wszystko po trochu. Media mają skłonność do manipulowania informacjami, a my nie potrafimy ich weryfikować ani interpretować, ponieważ instrumentarium humanistyczne, którym posługują się odbiorcy, jest niewystarczające. To niebywałe, że my, wieczni emigranci, których tożsamość i język ukształtowały się częściowo na emigracji, mamy tak mało empatyczny stosunek do uchodźców, nie mówiąc już o etyczności, postawach religijnych czy wręcz po prostu racjonalnych, sięgających trochę dalej niż własne podwórko. Powinniśmy zdać sobie sprawę, że emigracji nikt nie zatrzyma; że żyjemy w momencie przełomu; że z tego, jak się ustosunkujemy do Innego, będziemy rozliczeni, bo jesteśmy za niego odpowiedzialni i nasza tożsamość realizuje się w spotkaniu z nim. Jak dotąd kiepsko zdajemy ten egzamin, dlatego tak ważne jest posługiwanie się nie tylko kategoriami wspólnoty narodowej, ale też ogólnoludzkiej. Co ciekawe, kiedyś nasza humanistyka myślała w tych kategoriach, tworząc zjawisko, jakim jest mesjanizm.

Ależ to kwintesencja naszej zaściankowości, cierpiętnictwa i poczucia wyższości wynikającego z przekonania o byciu narodem wybranym!
Mój mąż, który jest filozofem religii, badał mesjanizm polski i otworzył mi oczy na to, że można go traktować jako fenomen międzykulturowy. Po pierwsze, został sformułowany za granicą nie tylko po polsku, ale i po francusku dzięki Józefowi Hoene-Wrońskiemu oraz po niemiecku, piórem Augusta Cieszkowskiego. Po drugie, łączy w sobie tendencje filozoficzne, choćby Kanta, i wątki wielu kultur – żydowskiej, niemieckiej, francuskiej. Mesjanizm określił rdzeń polskości, zaakcentowano w nim naszą ofiarę, ale zawiera w sobie przesłanie uniwersalne, postulujące wolność jednostek i narodów, co przemawia do wszystkich.

Jak przekonywać Polaków, że warto przełamać pogardę, strach, stereotypy i sięgnąć poza czubek własnego nosa?
Studentom zawsze mówię o trzech przykazaniach – poszerzaniu własnej wiedzy, próbowaniu zrozumienia Innego w różnych relacjach i projektowaniu wspólnych działań. Zachęcać do nich należy przykładami udanych dialogów, jakim było np. we Włoszech wspólne czytanie Wielkich Ksiąg ludzkości z osadzonymi w więzieniach obcokrajowcami. W tych dialogach międzyreligijnych nie koncentrowano się na roszczeniach prawdy, a na uznaniu, że wszystkie te księgi są przekazami mądrości, które regulują życie wspólnot i zawierają złotą regułę etyczną brzmiącą najprościej: nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe.

Ale wprowadzają też reguły życia i zachowania niesprawiedliwe, np. w stosunku do kobiet czy innowierców. Trudno ten problem zignorować.
Religie i kultura były instytucjonalizowane przez mężczyzn, więc i Księgi mają rysy mizoginiczne. Teraz jednak coraz częściej za ich tłumaczenie, czytanie i interpretację biorą się kobiety, które uzupełniają wiedzę na temat miejsca i postrzegania naszej płci w Koranie czy Biblii. Tym starym i głęboko zakorzenionym problemem powinna zająć się filozofia, z tym że kwestie praw człowieka, demokracji czy kobiet, dotąd rozpatrywane tylko z zachodnioeuropejskiego punktu widzenia, należy naświetlić również z innych perspektyw. Udany dialog z innymi kulturami można też prowadzić poprzez komunikację estetyczną, czyli sztukę, która wyraża tożsamość w sposób najmniej podlegający interesownym zniekształceniom i może być punktem wyjścia do zrozumienia innych postaw i kultur.

Ale akurat sztuka jest stale obecna w społeczeństwach wielokulturowych Zachodu.
Tak, jednak za mało zajmujemy się jej międzykulturowym przesłaniem. Poza tym międzykulturowość to nie wielokulturowość, w której ramach często wspiera się i uprawia sztuki o charakterze narodowym czy etnicznym. Podczas gdy ta pierwsza wymaga poznania Innego, ta druga toleruje go, ale może pozostawać wobec niego obojętna. Mieszkańcy europejskich metropolii często nic nie wiedzą o obcokrajowcach zza ściany. Niestety, istnieje także rodzaj wewnątrzeuropejskiego orientalizmu. Kiedy się debatuje o przyszłości Europy, nikt nie powołuje się na polskich myślicieli, wychodząc z założenia, że żyjący na peryferiach Polacy niewiele mają do powiedzenia.

A mają?
Wykładając za granicą estetykę i filozofię kultury, stwierdziłam, że nie mogę się obejść np. bez „Kultur narodowych u korzeni” Kłoskowskiej. We wstępie do jej włoskiego tłumaczenia Zygmunt Bauman napisał, że nasza szkoła kulturoznawcza stworzyła warsztat, który powinien być wykorzystywany przez wszystkich badaczy. Książka weszła do kanonu lektur na włoskich uczelniach, podobnie jak wydanie prac Jana Białostockiego, dzięki któremu Włosi zrozumieli, dlaczego u nich po wojnie teoria obrazu rozwijała się w porównaniu z nami z opóźnieniem. Zarówno my potrzebujemy badaczy, którzy mają inny bagaż kulturowy i spojrzą na Polskę z lotu ptaka, jak Norman Davies czy Timothy Garton Ash, jak i inni od nas mogą się dowiedzieć wiele na swój temat.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj