Aparaty i słuchawki, które warto wziąć na urlop
Zawsze, gdy polecamy państwu sprzęt turystyczny, dręczą nas wyrzuty sumienia. Każda dłuższa podróż pogarsza i tak kiepską kondycję naszej planety (27 proc. emisji gazów cieplarnianych przypada na transport). Z rzeczy ekologicznych najbardziej ekologiczne jest siedzenie w domu. Niełatwo zatem pisać o nowych aparatach czy słuchawkach.
Olympus TG-5
materiały prasowe

Olympus TG-5

Odporny i dokładny

Aparat Olympus TG-5 idzie w ślady swojego poprzednika, udanego modelu TG-4. Jest oczywiście wodoodporny – bez dodatkowej obudowy można z nim zejść na około 15 m (z obudową nawet na 45). Jest też odporny na miażdżenie (100 kg), rzucanie na beton (2 m), zamrażanie oraz pył. Zainstalowano w nim obiektyw podobny do tego znanego z TG-4, czyli odpowiednik 25–100 mm, ale z osłoną ze szkła dwuwarstwowego, co zapobiega kondensacji pary wodnej podczas nagłych zmian temperatury. Także na życzenie użytkowników powiększono uchwyt. Matrycę o rozdzielczości 16 mln pikseli wymieniono natomiast (słusznie) na matrycę o rozdzielczości 12 mln, dzięki czemu aparat sprawdzi się lepiej w kiepskim oświetleniu i lepiej odda szczegóły w ciemnych i jasnych partiach obrazu. Japończycy zastąpili też poprzedni procesor obrazu modelem TruePic VIII, znanym ze znakomitego aparatu OM-D E-M1 II.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną