szukaj
Jakie znaczenie mają cząstki widma?
Neutrina słoneczne i nowa fizyka
Dzięki neutrinom upewniliśmy się, że Słońce działa dokładnie tak, jak to sobie wyobrażamy. Ale jednocześnie w miejsce jednego problemu pojawił się inny.
Mapa prędkości gazu w fotosferze Słońca sporządzona przez satelitę SOHO. W tym pozornym chaosie kryją się szczegółowe informacje o wnętrzu słonecznego globu. Prędkość zmierzono w metrach na sekundę
ESA/NASA

Mapa prędkości gazu w fotosferze Słońca sporządzona przez satelitę SOHO. W tym pozornym chaosie kryją się szczegółowe informacje o wnętrzu słonecznego globu. Prędkość zmierzono w metrach na sekundę

Światło dzienne to słabiutki odblask termonuklearnego pożaru, który od 4,5 mld lat trawi wnętrze Słońca. W każdej sekundzie z 610 mln ton wodoru powstaje tam 606 mln ton helu. W tej samej sekundzie domykające bilans 4 mln ton zamienia się w energię równą łącznej energii wybuchu 6 bln takich bomb jak ta, która zniszczyła Hiroszimę. Tak, sześciu bilionów. To szóstka z dwunastoma zerami.

Jest całkiem naturalne, że liczby niemieszczące się w granicach naszego pojmowania są przyjmowane ze sceptycyzmem lub wręcz niewiarą. Zresztą – niezależnie od ich wielkości – niby skąd mielibyśmy wiedzieć, co się dzieje we wnętrzu Słońca, skoro nawet wnętrza Ziemi nie znamy zbyt dokładnie? A jednak astrofizycy nie tylko są pewni swego, lecz uważają problem budowy Słońca i pochodzenia emitowanej przez nie energii za zamknięty. Dowód poprawności ich obliczeń jest bowiem równie oczywisty jak to, że Słońce świeci. Dostarczyły go powstające podczas przemiany wodoru w hel neutrina, które ze względu na swoje niezwykłe właściwości bywają określane nazwą cząstek widm.

Niechętne w działaniu

Neutrino pojawiło się w fizyce w 1930 r. jako obiekt czysto hipotetyczny. Wprowadził je Wolfgang Pauli (Nobel 1945), by ratować zasadę zachowania energii, łamaną – jak się wówczas wydawało – podczas reakcji jądrowych nazywanych rozpadami β. Działając niczym perfekcyjny kieszonkowiec, neutrino miało niepostrzeżenie wykradać energię, której nie można było doliczyć się w obserwowanych produktach rozpadu.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj