szukaj
Chcesz ratować środowisko? Powinieneś zrezygnować z… dzieci
Naukowcy sprawdzili, które nasze codzienne działania przekładają się na zmniejszenie śladu węglowego. Ich instrukcje są zaskakujące.
Posiadanie jednego dziecka mniej wiąże się z obniżeniem emisji CO2e aż o 58,6 tony rocznie.
Johannes Plenio/StockSnap.io

Posiadanie jednego dziecka mniej wiąże się z obniżeniem emisji CO2e aż o 58,6 tony rocznie.

Co można zrobić, żeby zmniejszyć swój indywidualny ślad węglowy? Wymienić żarówki w domu na energooszczędne? Kupić samochód napędzany energią elektryczną? Segregować śmieci? Naukowcy z Lund University w Szwecji oraz University of British Columbia w Kanadzie postanowili to sprawdzić.

Zespół badawczy przeanalizował dane z opublikowanych już wcześniej prac naukowych, raportów rządowych oraz wykorzystał dostępne w internecie narzędzia, aby zorientować się, które codzienne działania w największym stopniu przyczyniają się do zmniejszenia poziomu gazów cieplarnianych emitowanych przez gospodarstwa domowe. Wyniki ich analiz okazały się zaskakujące.

Czym jest ślad węglowy?

Ślad węglowy to całkowita suma emisji gazów wywoływanych przez daną osobę, organizację lub państwo. Wbrew swojej nazwie nie dotyczy jednak tylko CO2. W ślad wliczone są wszystkie gazy cieplarniane (np. metan i podtlenek azotu), wyrażone w ekwiwalencie dwutlenku węgla (oznaczonym CO2e). I tak np. tona metanu odpowiada 25 tonom CO2e.

Używając wszystkich przeliczników i po zsumowaniu otrzymujemy ślad węglowy danego państwa lub nasz własny, odnoszący się jedynie do gospodarstwa domowego. Aby ułatwić samodzielne obliczenie śladu węglowego, fundacja WWF stworzyła specjalny kalkulator. Która z codziennych czynności szkodzi środowisku najbardziej?

Najbardziej szkodliwe dla środowiska zachowania

Kiedy myślimy o życiu w sposób ekologiczny, zaraz nasuwa się myśl o segregowaniu śmieci, oddawaniu baterii oraz zużytego sprzętu AGD do utylizacji zamiast wyrzucania ich na śmietnik. Nic dziwnego – to właśnie te czynności są przedstawiane jako najbardziej przyjazne środowisku zachowania, zarówno w szkolnych książkach do przyrody, jak i w popularnych magazynach lansujących ekologiczny tryb życia.

Ale naukowcy dowodzą, że skuteczniejsze są zupełnie inne działania. Oto pięć najskuteczniejszych: 5. zakup wydajniejszego samochodu, co pozwala obniżyć indywidualny ślad węglowy o 1,19 tony w ciągu roku; 4. zmiana dostawcy energii na takiego, który korzysta ze źródeł odnawialnych (oszczędzamy aż 1,5 tony CO2e rocznie); 3. unikanie lotów transatlantyckich (1,6 tony rocznie); 2. pozbycie się samochodu.

Zaś miejsce 1. wędruje do… posiadania jednego dziecka mniej.

Odmów sobie potomstwa, żeby ratować planetę?

Ten wniosek naukowców z pewnością nie znajdzie uznania szerszej publiczności. Jednak matematyka jest bezwzględna, a dane przytłaczające. Posiadanie jednego dziecka mniej wiąże się z obniżeniem emisji CO2e aż o 58,6 tony rocznie!

Chyba zdając sobie sprawę z emocji, jakie niosą ze sobą takie wyliczenia, naukowcy niemal natychmiast dodali, że przedstawione przez nich dane są średnimi szacunkami i rzeczywiście mogą być dość „niepopularne”. Niemniej stan środowiska jest tak poważny, że musimy zbiorowo podjąć jakieś działania.

Jak jeszcze można pomóc planecie, jeżeli jednak marzy się o dwójce lub nawet trójce potomstwa? Prawdopodobnie sumując czynniki, które mają mniejszy wpływ na ograniczenie emisji gazów cieplarnianych. Wśród nich: przerzucenie się na samochód elektryczny (1,15 t), przejście na weganizm (0,8 t), pranie ubrań w niskiej temperaturze (0.247 t), jazda na rowerze (0,2125 t), nieużywanie suszarki elektrycznej (0.21 t) i wymiana żarówek na energooszczędne (0,1 t). Miejmy nadzieję, że to wystarczy.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj