Sekrety średniowiecznych zamków
Mieszkanka na zamkach
Zamki kojarzą nam się z chwalebną przeszłością, oblężeniami, ucztami, turniejami i romansami. Spod łopat archeologów wyłania się jednak bardziej przyziemny, ale i prawdziwszy obraz prowadzonego w nich życia.
Najwierniej odtworzone wnętrza zamku z czasów Henryka II znajdują się w Dover.
Maurice Crooks/Alamy Stock Photo/BEW

Najwierniej odtworzone wnętrza zamku z czasów Henryka II znajdują się w Dover.

Neuschwanstein na tle Alp wygląda bajkowo i co roku przyciąga 1,3 mln turystów, którzy chcą zobaczyć pierwowzór disneyowskiej siedziby Śpiącej Królewny. Najczęściej odwiedzany zamek świata zbudował na fali romantycznego historyzmu Ludwik II Wittelsbach. Choć w 1886 r. szalona inwestycja kosztowała bawarskiego króla krocie, wydatki dawno się zwróciły dzięki tłumom, które chętnie zapominają, że odwiedzają jedynie wyidealizowaną wizję zamku rycerskiego.

Nowość sprzed lat

Aby zobaczyć prawdziwe średniowiecze, należy udać się gdzie indziej, ale i tak trzeba zachować czujność, bo większość zamków przebudowano, a XIX-wieczni konserwatorzy często gruntownie zmieniali ich pierwotny wygląd. Współczesne wyobrażenia o zamkach i życiu w nich są zazwyczaj zdeterminowane przez błędne wzorce wzięte z popkultury. Jeśli ktoś chce się dowiedzieć, jaka była geneza tych średniowiecznych warownych rezydencji i jak się w nich żyło, powinien sięgnąć po właśnie wydane po polsku „Życie w średniowiecznym zamku”, napisane przez parę amerykańskich historyków: Frances i Josepha Giesów.

George R.R. Martin posłużył się tą książką przy tworzeniu średniowiecznych realiów sagi fantasy „Pieśń lodu i ognia”, a tym samym serialowego superprzeboju „Gra o tron”. To zachęciło wydawnictwo Znak, by książkę, która po raz pierwszy ukazała się 43 lata temu, a jej autorzy już nie żyją, przełożyć na polski i wydać. Mimo wszystko była to słuszna decyzja i to nie tylko pod względem marketingowym, bo lektura jest fascynującą lekcją historii Anglii, której punktem wyjścia jest zamek – najdoskonalsza w dziejach forma rezydencji obronnej.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj