Lepiej iść do kościoła niż do łóżka. Sprawdź, ile kalorii spalasz i ile zjadasz
Istnieje wiele stron i aplikacji, na których można sprawdzić, ile kalorii spalamy. Problemem jest jednak weryfikacja źródeł.
Ryan McGuire/StockSnap.io

Istnieje wiele stron i aplikacji, na których można sprawdzić, ile kalorii spalamy. Problemem jest jednak weryfikacja źródeł.

Sporo kalorii spala się w kościele.
Ruben Hutabarat/Unsplash

Sporo kalorii spala się w kościele.

Gdyby ten sam osobnik przekornie i obrazoburczo w tym samym czasie postanowił oddawać się entuzjastycznym harcom w łóżku z partnerem, spaliłby 168 kcal. W przypadku seksu mniej energicznego – jedyne 78 kcal. Spanie? 57 kcal. Intensywne skakanie na skakance? Całe 660 kcal. W stworzonym przez naukowców spisie można znaleźć też budowanie dróg, branie prysznica, używanie kserokopiarki (na stojąco) i prowadzenie orkiestry, więc zbiór jest naprawdę imponujący.

Jak zauważają twórcy bazy danych, należy brać pod uwagę, że oferowane przez nich wyliczenia nie uwzględniają płci, wieku oraz indywidualnych predyspozycji każdego człowieka, więc nie mogą być traktowane jako w 100 proc. pewne. Niemniej są to najbardziej precyzyjne dane, na jakie można liczyć w internecie.

Ile kalorii ma…

To, ile kalorii spalamy, to jedna strona medalu, ale ile ich zjadamy, pałaszując to, co nam akurat wyobraźnia i kubki smakowe podpowiedzą? Wprawdzie czasami lepiej nie wiedzieć, jednak (po raz kolejny) jeżeli już musimy sprawdzać wartość kaloryczną czekoladowych ciastek, warto zrobić to w naprawdę wiarygodnym źródle. Z pomocą przychodzi amerykański United States Department of Agriculture.

Na ich stronie można znaleźć niezwykle rozległą bazę danych. Strona umożliwia sprawdzenie wartości kalorycznej niemal każdego produktu, przygotowanego w dowolny sposób oraz wyprodukowanego przez większość dużych amerykańskich firm. Oprócz tego każdy produkt ma też rozpisaną zawartość tłuszczu, cukru, błonnika, minerałów etc., czyli wszystko, co obsesyjnie kompulsywny „sprawdzacz” chciałby wiedzieć o pałaszowanym przez siebie ciastku.

Bez wątpienia świadomość dotycząca tego, co ląduje na naszych talerzach, jest ważna, a jeżeli ktoś na poważnie boryka się z otyłością (niestety takich przypadków jest coraz więcej), to nawyk liczenia kalorii może być pierwszym bodźcem do rozpoczęcia nowego, zdrowszego trybu życia.

Dlatego choć na nawyk liczenia kalorii należy patrzeć z przymrużeniem oka i nie dać się zwariować kompulsywnej kaloriomanii, to w niektórych przypadkach warto jednak zajrzeć do bazy danych, zanim zdecydujemy się na kolejne smakowite, tłuściutkie ciasteczko.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj