Spór o motyla
Prof. dr hab. Michał Woyciechowski polemizuje z artykułem 'Efekt motyla'.

Obszar Natura 2000, rozciągający się od Zakrzówka po Tyniec, o powierzchni 1115 ha, został zgłoszony do sieci Natura 2000 już w 2005 r. przez zespół, którym nie tylko nie kierowałem, ale też nie brałem udziału („Efekt motyla", POLITYKA 11). Moim zadaniem w 2008 r. była jedynie weryfikacja jego granic, którą zakończyłem wraz z trzyosobowym zespołem we wrześniu 2008 r. Wynikiem naszych prac była sugestia zmniejszenia tego obszaru do 675 ha. Nie jest więc prawdziwe już pierwsze zdanie artykułu, jakobym to ja wyznaczył „pięć kilometrów od Wawelu... liczący tysiąc hektarów obszar Natura 2000".

Nie jest też prawdą, że grunty, na których planowany jest obszar Natura 2000, „zostały automatycznie odrolnione sejmową ustawą". Jak wiadomo, ustawa odrolniająca grunty rolne na obszarze miast została zawetowana przez prezydenta RP.

To nie „obrońcy przyrody wypatrzyli na Zakrzówku motyla modraszka" ani też nie oni zgłosili ten obszar do Natury 2000. Obszar Zakrzówka został zgłoszony do Natury 2000 już w 2005 r. i w całości znalazł się w planie z 2008 r. zgłoszonym przez zespół, którego byłem członkiem.

Nie jest prawdą, że „spółka Gerium zleciła prof. Woyciechowskiemu wykonanie analizy ekologicznej Zakrzówka". Tak jak nie jest prawdą, że to ja wykazałem, że modraszki „na Zakrzówku występują, jednak w liczbie zaledwie kilkuset osobników". Umowę na wykonanie ekologicznej analizy na Zakrzówku firma Kraków City Park (nie Gerium) podpisała z Uniwersytetem Jagiellońskim. Brałem udział w przygotowaniu tej ekspertyzy, ale to nie ja oceniałem wielkość lokalnych populacji motyli.

Nie jest prawdą, że ekologiczna ekspertyza Zakrzówka „sporządzona przez Woyciechowskiego ... dopuszcza całkowite zniszczenie chronionego gatunku, jeśli jego populacja jest niewielka, a inwestor zobowiąże się w zamian do polepszenia bytu liczniejszej populacji na innym obszarze". Sporządzona analiza Zakrzówka, w której brało udział ponad 20 badaczy z kilku Instytutów UJ i PAN z Krakowa, w tym ja, nie wspomina nic na temat możliwości zniszczenia jakiejkolwiek populacji chronionego gatunku ani też nie przewiduje rekompensat za takie zniszczenie, co sugeruje autor artykułu.

Nieprawdziwe jest twierdzenie: „Polska, zauważa Potempa, oddała już modraszkowi 360 tys. ha - według danych na stronie MOŚ". Podany tu obszar jest sumą wszystkich tych zaproponowanych obszarów Natura 2000 w Polsce, na których stwierdzony był choćby jeden osobnik omawianych tu gatunków modraszków. Wartość ta ma się nijak do obszarów stworzonych w celu ochrony tych motyli.

„Potempa zapytała również, czy na naukowy obiektywizm profesora nie mogło mieć wpływu prywatne zlecenie Gerium". Oświadczam, że nie realizowałem nigdy prywatnego zlecenia Gerium ani żadnej innej firmy planującej inwestycje na Zakrzówku. Jednocześnie informuję, że obszar Zakrzówka obejmujący w całości teren należący do Gerium był w planach obszarów Natura 2000 przygotowanych z moim udziałem w 2008 r. Nie jest też prawdą, że zlecona ekspertyza Zakrzówka pozwoliła „ukończyć wyznaczenie - na prośbę Ministra Ochrony Środowiska - ciągnącego się przez całą Małopolskę systemu ochrony modraszków". Rzeczywiście brałem udział w tworzeniu sieci obszarów Natura 2000 poświęconych ochronie modraszków w Małopolsce, za co otrzymałem wynagrodzenie (w tym za weryfikację obszaru, o którym tu mowa otrzymałem 500 zł). Badania ekologiczne finansowane przez firmę planującą inwestycje na Zakrzówku dotyczyły wyłącznie przyrodniczej inwentaryzacji na terenie planowanego obszaru Natura 2000 w rejonie od Zakrzówka do Tyńca.

W końcu nie jest prawdą, że „żeby na zaproponowanym przez Woyciechowskiego terenie utrzymała się łąka, która zapewni przetrwanie populacji modraszka, trzeba ją kosić ręcznie. Dwa razy w roku". W związku z tym sugerowane wyliczenia kosztów utrzymania obszaru Natura 2000 są również błędne.

Prof. dr hab. Michał Woyciechowski



Od autora: Organizatorzy odbywającej się w listopadzie ubiegłego roku w Urzędzie Wojewódzkim multimedialnej prezentacji przedstawili prof. Woyciechowskiego jako głównego eksperta zajmującego się wyznaczaniem terenów Krakowa, które miały wejść do sieci Natura 2000. Wtedy profesor nie zaprzeczał.
Również formalna podstawa tworzenia obszaru, tzw. formularz zgłoszeniowy SDF - opublikowany na stronie internetowej Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Krakowie pod adresem: krakow.rdos.gov.pl - profesora Wojciechowskiego wymienia na pierwszym miejscu krótkiej, czteroosobowej listy nazwisk naukowców zgłaszających projekt naturowy.

Prywatne tereny, których pomysł objęcia Naturą 2000 pracownicy wojewódzkich delegatur władz państwowych powiązali z osobą prof. Woyciechowskiego - zostały odrolnione przez nowelizację (dodanie art. 5b) ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych (Dziennik Ustaw z 2008 r. nr 237 poz. 1657). Znowelizowana przez Sejm i podpisana przez prezydenta RP ustawa nabrała mocy prawnej 1 stycznia br.

„Krakow City Park" nie jest nazwą firmy, która planuje inwestycje na Zakrzówku, lecz nazwą projektu zabudowy tegoż Zakrzówka, który zamierza zrealizować portugalski deweloper, firma Gerium.

Powiązania profesora Woyciechowskiego z Gerium opisała Agata Adamczewska, rzecznik prasowy spółki, jesienią ubiegłego roku (pełny tekst tej, przeznaczonej dla prasy notatki dostępny jest pod adresem: www.dzielnica8.krakow.pl/kurier/dzielnica8_12.2008.pdf). To właśnie Adamczewska poinformowała o „zleconej przez Gerium Polska Development ekspertyzie", której realizacją zajął się „zespół Instytutu Nauk o Środowisku pod przewodnictwem Prof. Michała Woyciechowskiego".

„Zlecona (...) ekspertyza (...) obejmuje również prognozę oddziaływania planowanej inwestycji na środowisko" - dodała rzeczniczka Gerium.

Wypowiadając się o perspektywach realizacji projektu „Krakow City Park" na Zakrzówku  - mimo występowania tam motyli modraszków - prof. Woyciechowski stwierdził (krakowski dodatek „Gazety Wyborczej" z 30 października 2008 r.): „Jeżeli okaże się, że inwestycja nie zagraża tym gatunkom lub też w grę wejdzie możliwość rekompensaty, np. w postaci wyłożenia środków na ochronę siedlisk, to jest nadzieja, że nie przekreśli to szans inwestora na realizację projektu". Mechanizm stosowania tzw. rekompensaty czy też kompensacji przyrodniczej, zezwalającej inwestorom na realizację inwestycji mimo jej negatywnego wpływu na chronione obszarem Natura 2000 gatunki (do wyniszczenia włącznie) - opisuje unijna dyrektywa siedliskowa, a w ślad za nią polska ustawa o ochronie przyrody.

Szacując koszty utrzymania obszaru naturowego w Krakowie, posłużyłem się opracowaniem prof. Mirosław Kasperczyka, kierownika katedry łąkarstwa Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie. Powstało na zamówienie Urzędu Miasta Krakowa - i tam się też znajduje. Prof. Kasperczyk postulował znaczne terytorialne ograniczenie propozycji prof. Woyciechowskiego. Zdanie to podzielili naukowcy z Instytutu Ochrony Przyrody Polskiej Akademii Nauk, kilkanaście dni temu zmniejszając zaplanowany przez prof. Woyciechowskiego obszar naturowy do ok. 280 hektarów. Projekt PAN stał się oficjalną propozycją Ministerstwa Środowiska (mapkę obszaru opublikowano na stronie internetowej pod adresem: http://natura2000.mos.gov.pl/natura2000/pl/dokumenty/n5/mapy/debnicko_tyniecki_obszar_lakowy.jpg), przedstawioną do zaopiniowania Radzie Miasta Krakowa. Nowe granice krakowskiej Natury zapewne ucieszą Gerium - bowiem Zakrzówek nie został nimi objęty.

A katalog polskich obszarów naturowych, dedykowanych m.in. ochronie motyli modraszków, prowadzi Ministerstwo Środowiska, można się z nim zapoznać na stronie internetowej pod adresem: natura2000.mos.gov.pl/natura2000/pl/gatunki.php.


Jarosław Armatys

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj