Nagrody Naukowe POLITYKI 2013 - finał

Wymyślacze i poskramiacze
Nagrody Naukowe POLITYKI 2013 r. – rozdane. Dziesięcioro finalistów-laureatów i pięcioro zdobywców głównego trofeum dopisze do swoich naukowych CV nasze wyróżnienie.
Dziesięciu finalistów-laureatów i pięciu zdobywców głównego trofeum Nagród Naukowych Polityki 2013 na wspólnym zdjęciu z członkami jury  w redakcji.
Tadeusz Późniak/Polityka

Dziesięciu finalistów-laureatów i pięciu zdobywców głównego trofeum Nagród Naukowych Polityki 2013 na wspólnym zdjęciu z członkami jury w redakcji.

Dr Mateusz Hohol. Nauki humanistyczne
Tadeusz Późniak/Polityka

Dr Mateusz Hohol. Nauki humanistyczne

Dr Magdalena Król. Nauki o życiu
Tadeusz Późniak/Polityka

Dr Magdalena Król. Nauki o życiu

Dr Jan Paczesny. Nauki ścisłe
Tadeusz Późniak/Polityka

Dr Jan Paczesny. Nauki ścisłe

Dr Piotr Faliszewski. Nauki techniczne
Tadeusz Późniak/Polityka

Dr Piotr Faliszewski. Nauki techniczne

Dr Katarzyna Growiec. Nauki społeczne
Tadeusz Późniak/Polityka

Dr Katarzyna Growiec. Nauki społeczne

materiały prasowe

Zwycięzcy naszego konkursu stypendialnego wyłonieni spośród kilkuset kandydatów otrzymali portfele z zawartością po 30 tys. zł każdy, dziesięciu pozostałych finalistów – po 5 tys. zł. Ale – jak wskazuje trzynastoletnie już doświadczenie tej akcji, adresowanej do wybitnych młodych naukowców – sam fakt znalezienia się w doborowym gronie stypendystów (jest ich z górą 200) będzie miał w przyszłości większe znaczenie niż finansowy wymiar nagrody.

Podkreślamy zawsze, i tak też było podczas tegorocznej gali, jej oryginalność. W odróżnieniu od wielu konkursów grantowych czy wyróżnień naukowych, staramy się bowiem – po pierwsze – docenić nie tylko dorobek naukowy młodego człowieka, ale też jego osobowość, intelektualną odwagę, wytrwałość. Zwracamy uwagę na umiejętność autoprezentacji i popularyzacji własnych badań, na przekraczanie granic między tradycyjnymi dyscyplinami wiedzy i pracą w międzynarodowych zespołach.

I za pomocą tych kryteriów, wraz z dwiema kapitułami konkursu – złożonymi z polskiej profesury i osób zaufania publicznego – dokonujemy dość krzepiących obserwacji. Kilkanaście lat temu uprawianie nauki było desperackim wyborem dla zapaleńców (inicjowaliśmy naszą akcję po to, by zwrócić uwagę na głodowe pensje młodych naukowców), dziś nabiera to zajęcie wyjątkowej atrakcyjności jako profesja, misja i styl życia.

Gdy kilkanaście lat temu wydawało się, że poszczególne dziedziny pozamykają się w twierdzach, z wiedzą tak wyspecjalizowaną i językiem tak hermetycznym, że zrozumiałym tylko dla nielicznego grona specjalistów, dziś widać, jak się one przenikają, poszukują wspólnego języka, wzajemnie inspirują. Taką właśnie naukę reprezentują tegoroczni laureaci.

Z pewnością nie czeka ich życie usłane różami. O dylematach naukowca we współczesnym świecie mówił w okolicznościowym wykładzie prof. Tomasz Szlendak, socjolog, laureat pierwszej edycji konkursu. Zasady społecznej komunikacji, narzucone przez wszechobecną sieć, sprawiły, że głos nauki gubi się w jazgocie informacyjnym, wśród „prawd” głoszonych przez rozmaitych szamanów i fałszywe autorytety. Zasady życia gospodarczego i od naukowców wymagają użyteczności, komercjalizacja podporządkowania pracy wyobrażalnemu zyskowi. Zasady finansowania nauki ze środków publicznych pociągają biurokratyczne rygory. Jednak – jak przekonywał prof. Szlendak – nie warto dezerterować z tej trudnej współczesnej rzeczywistości. Warto robić to, co do intelektualnej awangardy należy – wymyślać przyszłość, pełnić rolę „udrażniaczy, nawigatorów i poskramiaczy chaosu” – jak opisywał nowe role uczonych. Czy będzie to nanotechnologia, czy weterynaryjne badania nad komórką rakową, czy kognitywistyka (filozofia poszukująca wsparcia w neuronauce) – zawsze chodzi o wymyślanie lepszej, rozumniejszej przyszłości.

Szczegółowo o intelektualnych i życiowych ścieżkach, którymi podążają nasi laureaci, będziemy rozmawiać z każdym z nich z osobna na naszych łamach, w kolejnych pięciu numerach POLITYKI. A co do przyszłości – wiosną z całą pewnością ogłosimy kolejną edycję konkursu.

Nauki humanistyczne

Dr Mateusz Hohol

Rocznik 1987. Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie, Centrum Kopernika Badań Interdyscyplinarnych

Jest kognitywistą i filozofem nauki; bada funkcjonowanie najbardziej skomplikowanej struktury we Wszechświecie, jaką jest ludzki umysł. Przez wieki zagadnienie to zarezerwowane było wyłącznie dla filozofów, dziś to domena połączonych sił neuronauki, psychologii i filozofii.

Nauki o życiu

Dr n. wet. Magdalena Król

Rocznik 1981, Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie

Pracuje nad istotą raka. Większość dotychczasowych badań skupiała się na samej komórce nowotworowej – jej badania dotyczą otoczenia komórki i powstawania przerzutów. Poznanie tego mechanizmu to kwestia nawet ważniejsza niż poznanie samego mechanizmu kancerogenezy. Badania dr Król w tym zakresie są pionierskie na skalę światową.

Nauki ścisłe

Dr Jan Paczesny

Rocznik 1985, Instytut Chemii Fizycznej PAN

Należy do najmłodszego pokolenia badaczy. Nie chemików, nie fizyków, nie biologów, ale właśnie badaczy, którzy rozwiązując problemy, ignorują tradycyjne granice pomiędzy dyscyplinami. Opisując swoją pracę, mówi o „bioinspirowanych funkcjonalnych nanomateriałach”.

Nauki techniczne

Dr hab. inż. Piotr Faliszewski

Rocznik 1980, Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie

Bada algorytmiczne aspekty zbiorowego podejmowania decyzji. Koncentrując się na narzędziach ułatwiających organizację wyborów, pracuje – rzec można – nad samą istotą demokracji. Choć takie teoretyczne modele już istnieją, najpopularniejsza pozostaje metoda większościowa, która ma liczne wady (np. zachęca wyborców do głosowania nie na najlepszego kandydata, lecz tego, który ma szansę wygrać).

Nauki społeczne

Dr Katarzyna Growiec

Rocznik 1981. Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej

Zajmuje się psychologią społeczną, zwłaszcza przemianami w Polsce ostatnich lat. Dlaczego polskie społeczeństwo pozostaje nieufne, pomimo sukcesu transformacji gospodarczej i ustrojowej? Dlaczego w krajach, w których więzi rodzinne są najsilniejsze, ludzie sobie nie ufają, a mimo to są relatywnie szczęśliwi? Czy zbyt silne więzi społeczne mogą prowadzić do zachowań korupcyjnych i uprzedzeń wobec obcych? Regularnie publikuje w „Ja My Oni” – Poradnikach Psychologicznych POLITYKI.

 

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj