Deficyt budżetowy niższy niż oczekiwano
Najlepszy w Europie
Jacek Rostowski ma dla nas dzisiaj trzy dobre wiadomości. Jak na czas kryzysu i jak na ministra finansów, to nieźle.

Po pierwsze - ubiegłoroczny deficyt planowany na ponad 27 mld zł będzie niższy o co najmniej dwa, a może nawet cztery miliardy złotych. To wiadomość dobra, ale też trzeba pamiętać, że rząd nowelizując ustawę budżetową starał się to zrobić bardzo ostrożnie i dochody państwa zaplanował na nieco niższym poziomie, niż faktycznie osiągnięto. Nieco niższe były też wydatki, ale w tym przypadku nie ma się z czego cieszyć, bo mniej wydano na dofinansowanie projektów unijnych. W sumie – powodów do entuzjazmu nie ma, ale mogło być o wiele gorzej.

My, Polacy, jesteśmy o wiele bardziej powściągliwi od innych w ocenie tego, co rząd zrobił, by pokonać kryzys. Dowodzi tego druga dobra wiadomość – prestiżowy magazyn The Banker z grupy Financial Times uznał Jacka Rostowskiego za najlepszego ministra finansów w Europie. Doceniono go za politykę antykryzysową i za szybkość reakcji na kryzys, czyli dokładnie za to samo, za co zbiera cięgi od opozycji. Dzięki tej krytykowanej polityce, czyli wielkiej determinacji ministra, by jak długo się da, trzymać na wodzy deficyt budżetowy i nie pobudzać gospodarki pieniędzmi podatników, Polska, jako jedyny kraj w Europie, nie wpadła w recesję i – chociaż wolniej - ciągle się rozwija.

Wskaźnik wzrostu PKB obchodzi wprawdzie niewiele osób, ale już bezrobocia – chyba każdego. Dzięki temu, że gospodarka tylko zwolniła, pracę w Polsce straciło o wiele mniej ludzi, niż w innych krajach Unii Europejskiej. Uznanie dla Jacka Rostowskiego nie jest więc tylko jego prywatną sprawą, ale powodem do radości dla nas wszystkich. Gratulujemy.

I wreszcie wiadomość trzecia – Narodowy Bank Polski oznajmił, że osiągnął całkiem spory zysk za ubiegły rok. To ważna deklaracja. Wiadomo, że w kasie naszego banku centralnego jest sporo pieniędzy, niektórzy wymieniali nawet sumę 12 mld zł. Tyle tylko, że NBP może uznać, że te pieniądze musi zatrzymać jako zabezpieczenie na wypadek wahań kursu złotego. Jednak deklaracja, że NBP osiągnął zysk najprawdopodobniej oznacza, że minister Rostowski dostanie sporą sumę na pokrycie dziury budżetowej. To także powód do radości nie tylko dla niego.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj