Podsumowanie DEBATY: OFE do poprawki
Z naszej dyskusji wynika, że otwarte fundusze emerytalne cele reformy realizują połowicznie. Ale nie należy ich likwidować, tylko zmienić.
Rita Sulejmani/PantherMedia

Gorący spór, wywołany przez artykuł prof. Leokadii Oręziak „Zlikwidować OFE!”, a wcześniej propozycja ministrów pracy i finansów, aby większą część składki do II filara znów kierować do ZUS, ma pewną wadę. Pada w nim wiele argumentów na rzecz obrony budżetu państwa (jak się zabierze pieniądze OFE, oddali się nieco w czasie groźba przekroczenia konstytucyjnej granicy zadłużenia państwa), a z drugiej strony – interesów prywatnych towarzystw emerytalnych. Spróbujmy skupić się na interesach przyszłych emerytów, jak też ich dzieci i wnuków. Jeśli spojrzy się na problem z tej perspektywy, wnioski nasuną się następujące.

• Jak trafnie zauważył jeden z dyskutantów, nie tyle ważne jest, do jakiej instytucji popłyną składki emerytalne, ale jak zostaną wykorzystane. Czy na inwestycje zapewniające przyszłe realne dochody, czy np. na łatanie dziury budżetowej, zyski akcjonariuszy czy inne doraźne wydatki?

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną