Opiekunki na legalu?
Polowanie na nianie
Armia 100 tys. opiekunek do dzieci to jedna z największych nielegalnie zatrudnionych grup zawodowych w naszym kraju. Teraz rząd chce za publiczne pieniądze wyciągnąć je z szarej strefy. Warto?
Meseritsch H./PantherMedia

W oficjalnych rejestrach zatrudnienia większość z nich nie figuruje. Nie odprowadzają podatków ani składek na emeryturę. Bardzo często nie mają ubezpieczenia zdrowotnego. Zatrudniane są na słowo, a pieniądze dostają z ręki do ręki. To całkowicie szara strefa, poza oficjalnymi statystykami. Pewnie nawet nie mielibyśmy świadomości skali tego zjawiska, gdyby nie internetowe portale kojarzące rodziców i kobiety, które poszukują pracy. Na największym z nich, www.niania.pl, zarejestrowało się ponad 140 tys. opiekunek i ponad 60 tys. rodziców. Teraz rząd chce, aby wyszli z ukrycia.

Bona wypełnia PIT

Ma im to ułatwić nowa ustawa, której założenia opracowało Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej (MPiPS). Po ich przyjęciu przez Radę Ministrów (na razie są z tym kłopoty) powstanie projekt nowych przepisów, które trafią do Sejmu. Ministerstwo Pracy chce, aby rodzice podpisywali z nianią umowę o zatrudnienie, którą następnie będą zgłaszać w gminie. Na tej podstawie gmina ma co miesiąc opłacić za nianię składkę emerytalną oraz ubezpieczeniową (zdrowotną, wypadkową, rentową). Pod koniec roku niania będzie musiała obliczyć i odprowadzić podatek PIT od dochodów uzyskiwanych z pracy (minus 20 proc. kosztów uzyskania przychodu). Rząd zakłada, że składka będzie odprowadzana od wymaganej przepisami minimalnej pensji (czyli 1317 zł).

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną