szukaj
Panda odjeżdża do Włoch
Miś pod ochroną
Nowy Fiat Panda ma być produkowany koło Neapolu, a nie w Tychach. W Polsce zawrzało: Włosi zabierają nam Pandę, a rząd patrzy na to obojętnie!
materiały prasowe

Sprawa Pandy ściągnęła przed bramę zakładów Fiat Auto Poland (FAP) w Tychach kilku kandydatów na urząd prezydenta. Był rozdający jabłka lider SLD Grzegorz Napieralski, był Bogusław Ziętek, szef Sierpnia’80, związku zawodowego wyjątkowo silnego w FAP, nie zabrakło też Jarosława Kaczyńskiego. Szef PiS zapewnił, że jeśli zostanie prezydentem, sprawy takiej jak z Pandą płazem nie puści. „W takich sytuacjach będę interweniował” – obiecywał wychodzącym z pracy pracownikom Fiata. Do dziś nie wyjaśniono, czy związkowa ciężarówka „S” z mównicą zatarasowała wyjazd z parkingu, czy też nie, i jak wiele osób słuchało przemówienia z politycznej sympatii, a ilu, bo nie mogło wyjechać. Bez wątpienia jednak Panda była ważnym wehikułem tej kampanii.

Produkowane w zakładach Fiat Auto Poland w Tychach – największej europejskiej fabryce Fiata – małolitrażowe auto miało pierwotnie nazywać się Gingo. Zamiany na Pandę dokonano na chwilę przed debiutem w 2003 r., wykorzystując nazwę kończącego żywot po dwóch dekadach kultowego modelu. Choć starej Pandy z obecną w sensie technicznym nic nie łączy, to historyczna marka w nowym wcieleniu świetnie się sprawdziła. Przez ostatnie lata był to jeden z najlepiej sprzedających się modeli Fiata. W ciągu siedmiu lat wyprodukowano w Tychach blisko 1,8 mln egzemplarzy, z czego tylko w ubiegłym roku ok.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną